Zaczynają pojawiać się niewielkie oznaki świadczące o tym, że trwające działania na rzecz budowy pokoju między Armenią a Azerbejdżanem przynoszą wymierne efekty. Ministrowie spraw zagranicznych obu państw spotkali się niedawno w Nowym Jorku.

Azerbejdżańskie media odnotowały 22 września, że armeńscy i azerbejdżańscy sędziowie przyznali najwyższe możliwe noty uczestnikom z każdego kraju podczas pierwszego etapu konkursu wokalnego Silk Road Star, który rozpoczął się w Kazachstanie 20 września. Wzajemny gest może wydawać się niewielki, ale warto pamiętać, że zbliżenie USA z komunistycznymi Chinami na początku lat 70. zyskało na popularności dzięki dyplomacji pingpongowej.

Na poziomie bardziej merytorycznym szef Służby Bezpieczeństwa Narodowego Armenii Andranik Simonjan przebywał w Baku w dniach 19-21 września, aby wziąć udział w konferencji bezpieczeństwa i odbyć rozmowy ze swoimi azerbejdżańskimi odpowiednikami.

Kiedy dziennikarze w Erywaniu zapytali o wizytę, Armena Grigorjana, sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego Armenii, ten odmówił komentarza. Obserwatorzy w Erywaniu uważają, że Simonjan prawdopodobnie poruszyła kwestię 23 obywateli Armenii przebywających w areszcie azerbejdżańskim, których rząd Armenii klasyfikuje jako jeńców wojennych, którzy powinni zostać zwolnieni. Tymczasowe porozumienie pokojowe podpisane przez Armenię i Azerbejdżan nie obejmuje kwestii 23 więźniów.

Ministrowie spraw zagranicznych obu państw spotkali się 22 września na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ, a każde z nich wydało podobnie sformułowane oświadczenie, w którym przyznało, że wymieniły się pomysłami na temat „możliwych dalszych kroków w celu postępu w realizacji agendy pokojowej” i „zgodziły się kontynuować dialog”.