Ministerstwo Spraw Zagranicznych Turkmenistanu zareagowało na częściowy zakaz podróżowania nałożony na obywateli Turkmenistanu przez administrację Trumpa, nazywając to posunięcie źródłem „skrajnego niezrozumienia i zaniepokojenia” dla Aszchabadu. Nazywa to „pochopnym krokiem”, który tylko szkodzi rozwojowi handlowemu Korytarza Środkowego.

Stany Zjednoczone ogłosiły na początku czerwca, że Turkmenistan znalazł się wśród siedmiu krajów, które będą podlegać zaostrzonym wymogom dla potencjalnych turystów w celu uzyskania wiz.

Oświadczenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych opublikowane 10 czerwca sugeruje, że administracja Trumpa jest geopolitycznie krótkowzroczna, umieszczając Turkmenistan na liście, biorąc pod uwagę, że Waszyngton zamierza rozszerzyć handel przez szlak Środkowego Korytarza. Ponadto Turkmenistan w ostatnim czasie wyraził rosnące zainteresowanie rozwijającymi się rynkami w regionie ze względu na obfite złoża metali ziem rzadkich.

Częściowy zakaz jest „pospiesznym krokiem, który nie bierze pod uwagę wysokich wyników dwustronnej współpracy turkmeńsko-amerykańskiej w wielu dziedzinach.” – czytamy w oświadczeniu MSZ. Oświadczenie sugeruje również, że obywatele Turkmenistanu są niesprawiedliwie oczerniani jako wichrzyciele.

„Strona turkmeńska jest głęboko przekonana, że (…) Ograniczenia [wizowe] są wprowadzane w przypadku popełnienia przez obcokrajowców poważnych wykroczeń w kraju przyjmującym” – czytamy w oświadczeniu. Dodając Turkmenistan do listy częściowych zakazów, amerykańscy urzędnicy powoływali się na statystyki wskazujące, że stosunkowo wysoki odsetek turkmeńskich turystów przekroczył okres ważności wiz amerykańskich. Według danych amerykańskich w 2023 roku Stany Zjednoczone odwiedziło mniej niż 1 000 obywateli Turkmenistanu.