Długo gotujące się twarde uczucia osiągają temperaturę wrzenia. Napięcie między Kościołem a państwem narasta w Armenii w związku z planem premiera Nikola Paszyniana, który ma na celu reformę społeczeństwa ormiańskiego.
Plan Paszyniana „Prawdziwa Armenia” wzywa Ormian do wyznaczenia linii w przeszłości i skupienia się na przyszłym rozwoju gospodarczym. W efekcie Paszynian chce, by obywatele przestali skupiać się na takich kwestiach jak utrata Górskiego Karabachu i skoncentrowali się na modernizacji społeczeństwa, tak by kraj mógł być gospodarczo konkurencyjny w XXI wieku.
Premier najwyraźniej uważa Ormiański Kościół Apostolski za główną przeszkodę w swoich planach modernizacyjnych, dlatego 1 czerwca rzucił bombowe oskarżenie, które wyraźnie miało na celu podważenie autorytetu Kościoła, spekulując, że najwyższy duchowny w kraju, Karekin II, spłodził dziecko, łamiąc swój ślub celibatu. „Jeśli okaże się, że Karekin II rzeczywiście złamał ślub celibatu i ma dziecko, to nie może być katolikosem wszystkich Ormian” – napisał Paszynian w mediach społecznościowych. „Poruszam tę kwestię jako zwolennik Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, ponieważ widzę zagrożenie dla bezpieczeństwa duchowego, a mówię to również jako premier Republiki Armenii, ponieważ widzę zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa”.
Przywódcy kościelni zareagowali następnego dnia, wydając oświadczenie, w którym określili oskarżenie Paszyniana jako zdradzieckie działanie. „Nienawistne zachowanie szefa rządu wobec Kościoła i zainicjowane przez niego procesy, skierowane przeciwko wartościom narodowym i Kościołowi, są obarczone destrukcyjnymi konsekwencjami i stanowią zagrożenie dla państwowości ormiańskiej” – czytamy w oświadczeniu. „Takie działania prowadzą do rozłamu w społeczeństwie, podważają jedność duchową, osłabiają ducha narodu i lojalność wobec ojczyzny, zwłaszcza w warunkach poważnych prób, przed którymi stoimy” – dodano.
W oświadczeniu nie odniesiono się bezpośrednio do tego, czy Karekin II jest ojcem, podkreślając jednocześnie, że kwestia ojcostwa jest wewnętrzną sprawą Kościoła, a nie kwestią państwową. Paszynian nie ugiął się pod potępieniem ze strony Kościoła i 3 czerwca ponowił swój apel do przywódców Kościoła o wyjaśnienie, czy katolikos złamał ślub celibatu. Wybuch wściekłości trwał kilka dni. Paszynian pod koniec maja zasugerował, że rząd powinien odgrywać główną rolę w wyborze przyszłych przywódców Kościoła.
Napięcie między Karekinem II a Paszynianem jest zakorzenione w druzgocącej porażce Armenii z rąk wojsk azerbejdżańskich w pierwszej fazie drugiej wojny karabaskiej. W tym czasie Karekin II wystosował apel do Paszyniana o rezygnację. Nie jest pewne, czy atak Paszyniana na Kościół przyniesie polityczne dywidendy dla jego programu Prawdziwa Armenia. Wygląda na to, że zraził do siebie część swojej bazy poparcia. W apelu podpisanym przez przedstawicieli 17 organizacji pozarządowych skrytykowano Paszyniana za używanie mizoginistycznego języka „jako narzędzia do celów politycznych” i zażądano od niego przeprosin.
„Seksualnie poniżający i mizoginistyczny język wobec kobiet, niezależnie od kontekstu politycznego lub celu, jest nie do przyjęcia, zwłaszcza ze strony najwyższego urzędnika w kraju” – czytamy w oświadczeniu organizacji pozarządowych.