W gruzińskim parlamencie trwają prace nad pakietem reform migracyjnych, przygotowanym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, mającym na celu ograniczenie nielegalnej migracji i postrzeganej zagranicznej ingerencji politycznej. Wprowadza surowe kary, w tym dożywotnie zakazy dla obcokrajowców uznanych za zakłócających spokój.
Reformy są następstwem rosnącego udziału obcokrajowców w protestach antyrządowych, co budzi obawy, że rząd bierze na celownik dysydentów, w tym odmowę wjazdu dziennikarzy, aktywistów i osób publicznych, którzy wyrazili antyrosyjskie nastroje.
Nowe przepisy migracyjne można uznać za kolejny element działań Gruzińskiego Marzenia zmierzających do budowy w Gruzji reżimu odizolowanego od świata zewnętrznego. 30 kwietnia gruziński parlament zakończył dyskusje nad 200-stronicowym pakietem legislacyjnym zatytułowanym „O ochronie międzynarodowej” w celu zwalczania nielegalnej migracji do Gruzji i zapobiegania nadużyciom procedury azylowej. Gruzińskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przygotowało zmiany legislacyjne, które zostały zatwierdzone przez gruziński parlament pod koniec maja. Rządząca partia Gruzińskie Marzenie stara się jednocześnie ograniczyć wysoki poziom nielegalnych imigrantów w Gruzji, a pod pretekstem walki z nielegalną migracją także ograniczyć ingerencję cudzoziemców w życie polityczne kraju.
Nieprzychylni cudzoziemcy
Zgodnie z rozwojem legislacyjnym, do kodeksu karnego i kodeksu wykroczeń administracyjnych zostanie wprowadzona nowa kara, która obejmuje wydalenie cudzoziemca z Gruzji oraz zakaz wjazdu do kraju na okres dożywotniego pozbawienia wolności. Dodatkowo w kodeksie administracyjnym znalazł się zapis dotyczący wydalania cudzoziemców z Gruzji w przypadku drobnego chuligaństwa, wandalizmu, nieposłuszeństwa wobec policji, słownego znęcania się nad urzędnikiem, naruszenia zasad zgromadzeń i manifestacji, który obejmuje zakaz wjazdu do trzech lat. Dążenie rządu Gruzińskiego Marzenia do zaostrzenia restrykcji wobec obcokrajowców, którzy nie podobają się reżimowi, jest kolejnym krokiem w kierunku zamknięcia Gruzji od tych, których partia rządząca postrzega jako zagrożenie.
W ciągu ostatniego roku gruziński rząd odnotował coraz więcej obywateli obcych państw, w tym etnicznych Gruzinów, którzy nie mają gruzińskiego obywatelstwa, w codziennych masowych protestach antyrządowych, co popchnęło rząd Gruzińskiego Marzenia do zaostrzenia prawa imigracyjnego. W 2024 r. podczas protestów przeciwko przyjęciu ustawy o zagranicznych agentach gruzińska policja pobiła i aresztowała amerykańskiego prawnika Teda Jonasa, mieszkającego w Gruzji. W ostatnim czasie coraz częściej dochodzi do przypadków odmowy wjazdu do kraju osobom z Zachodu. Pod koniec kwietnia gruzińska straż graniczna nie wpuściła do kraju rumuńskiego komika Wiktora Patastrachana, znanego z antyrosyjskich sentymentów, który planował zorganizować kilka występów w Gruzji. Komik łączy odmowę wjazdu do kraju z prorosyjską polityką Gruzińskiego Marzenia. W kwietniu dwóm francuskim dziennikarzom, którzy wcześniej relacjonowali antyrządowe i proeuropejskie protesty w Gruzji, również odmówiono wjazdu do kraju. W marcu litewska działaczka na rzecz praw człowieka Regina Iegorova-Askerova, która od 15 lat mieszka z rodziną w Gruzji, nie została wpuszczona do kraju.
Tysiące nielegalnych migrantów w Gruzji?
Rząd Gruzji zdecydował się również na zmianę procedur i warunków udzielania azylu cudzoziemcom poprzez nowe ustawodawstwo, starając się ukryć polityczne tło zaostrzającej się polityki migracyjnej. Udzielenie azylu będzie rozpatrywane bezpośrednio na granicy państwowej bez wpuszczania cudzoziemca na terytorium Gruzji, jeżeli wjazd cudzoziemca stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Terminy rozpatrywania i odwoływania się od decyzji w sprawach azylowych zostały znacznie skrócone. Od czasu dojścia do władzy Gruzińskiego Marzenia w 2012 r. napływ obcokrajowców do Gruzji, w tym nielegalnych migrantów, dramatycznie wzrósł. W kraju tak małym jak Gruzja, liczącym zaledwie 3,7 miliona mieszkańców, fakt, że od 2012 roku pozostało około 272 000 obcokrajowców jest znaczący. Nie ma dostępnych statystyk dotyczących tych liczb sprzed 2012 r. Wiceminister spraw wewnętrznych Gruzji Aleksandr Darakhvelidze przyznaje, że w kraju brakuje jednolitego systemu ewidencji nielegalnych migrantów. Według jego przybliżonych szacunków w kraju przebywa obecnie od 20 000 do 25 000 nielegalnych imigrantów.
Gruzińskie Marzenie uzasadnia zaostrzenie polityki migracyjnej odpowiednimi dyrektywami Parlamentu Europejskiego i Rady Europy. Rząd ma informacje o obecności tysięcy nielegalnych imigrantów w kraju, ale w pierwszym kwartale 2025 roku, według statystyk Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, z Gruzji deportowano tylko 219 cudzoziemców, w tym obywateli Iranu, Indii, Turcji, Chińskiej Republiki Ludowej, Rosji, Turkmenistanu, Pakistanu, Iraku, Mjanmy, Nigerii, Azerbejdżanu, Libanu, Bangladeszu, Jordanii, Armenii, Algierii, Kamerunu, Stanów Zjednoczonych, Białorusi, Mołdawii, Nepalu, Tadżykistanu, Litwy i Kirgistanu. Jednocześnie przyjmuje się, że część z tych deportowanych wcale nie była nielegalna i z różnych powodów została wydalona z kraju.
Pod rządami Gruzińskiego Marzenia liczba zagranicznych studentów w Gruzji gwałtownie wzrosła. Jednak, jak wskazują niektórzy lokalni eksperci, wiele osób z krajów słabo rozwiniętych gospodarczo przyjeżdża do Gruzji pod pretekstem studiów, aby zalegalizować swój pobyt w Gruzji. Na uczelniach wyższych w Gruzji studiuje ponad 187 000 studentów, a co piąty student to obcokrajowiec. Spośród 37 125 zagranicznych studentów, 20 319 jest obywatelami Indii. Wielu zagranicznych studentów to obywatele Jordanii, Sudanu, Pakistanu, Libanu, Egiptu, Azerbejdżanu itd. Podczas studiów często dostają pracę jako kurierzy, taksówkarze i w sektorze usług. Z tego powodu w kraju narastają napięcia społeczne, ponieważ obcokrajowcy są postrzegani jako zabierający pracę miejscowym. Lokalni gruzińscy kurierzy, taksówkarze i przewodnicy turystyczni zorganizowali już kilka protestów, domagając się ochrony swoich praw pracowniczych i lokalnego rynku pracy przed obcokrajowcami, którzy nawet nie znają języka gruzińskiego i nie przestrzegają prawa.
Rosjanie czują się jak u siebie?
Salome Zurabiszwili była prezydent Gruzji, wyraziła niezadowolenie z powodu sytuacji migrantów w Gruzji. Na Facebooku napisała: „Kiedy wsiadam do taksówki, spotykam kierowcę, który nie zna języka ani miasta, a nikt nawet nie wymaga od kierowcy posiadania prawa jazdy. Nie wspominając o przewodnikach, ta sprawa jest całkowicie w rękach Rosjan i innych narodowości. Rosjanie czują się już w Gruzji jak w domu”. W okresie rządów Gruzińskiego Marzenia liczba ludności rosyjskojęzycznej w Gruzji gwałtownie wzrosła. Według gruzińskiej organizacji pozarządowej Instytut Rozwoju Wolności Informacji, od 2022 do 2024 roku, po rozpoczęciu pełnej inwazji Rosji na Ukrainę, w Gruzji pozostało 71 600 obywateli rosyjskich, 21 200 obywateli Ukrainy, 11 400 obywateli Białorusi, 9 000 obywateli Indii, 6 000 obywateli Turcji i 5 800 obywateli Azerbejdżanu.
Bardziej niepokojący i zagrażający bezpieczeństwu narodowemu Gruzji jest fakt, że Rosjanie nie tylko decydują się na życie w Gruzji, ale są chętni do uzyskania gruzińskiego obywatelstwa. Daje im to prawo do głosowania w wyborach i wpływania na życie polityczne kraju. Federacja Rosyjska zajmuje pierwsze miejsce na liście państw, których obywatele otrzymali obywatelstwo gruzińskie w ciągu ostatnich 10 lat. Według Narodowego Urzędu Statystycznego Gruzji, pod rządami rządzącej partii Gruzińskie Marzenie w latach 2015-2024 obywatelstwo gruzińskie otrzymało 24 866 obywateli Rosji. Według Narodowego Urzędu Statystycznego Gruzji tylko w 2024 roku obywatelstwo gruzińskie otrzymało 2 361 obywateli Rosji. W sumie w ciągu ostatniego roku 3 587 osób otrzymało gruzińskie obywatelstwo.
Obywatele prawie 100 krajów mogą odwiedzać Gruzję na różne okresy czasu bez wizy, co częściowo wynika z zainteresowania Gruzji przyciąganiem coraz większej liczby zagranicznych turystów. Dodatkowo obywatele 17 krajów Azji i Afryki mogą odwiedzić Gruzję na podstawie wizy lub pozwolenia na pobyt w krajach Zatoki Perskiej. Wśród tych 17 krajów są Afganistan, Bangladesz, Ghana, Etiopia, Erytrea, Jemen, Kongo, Nigeria, Pakistan, Somalia i Sudan. Szczególnie zastanawiająca jest obecność Syrii na liście tych państw, które w czasie rządów byłego prezydenta Syrii Baszara al-Asada uznały niepodległość dwóch okupowanych przez Rosję regionów Gruzji, Abchazji i Cchinwali. Warto zauważyć, że pomimo zmiany prorosyjskiego reżimu w Syrii Damaszek nadal nie wycofał tego uznania.
Polityka migracyjna Gruzińskiego Marzenia wywołała konsternację, ponieważ obywatele niektórych krajów są przyjmowani bez problemu, a obywatele innych są traktowani niesprawiedliwie. Gruzińskie Marzenie skróciło okres wydawania wiz obywatelom Ukrainy z trzech lat do jednego roku. Gruzińskie Marzenie pod pretekstem walki z nielegalną migracją dąży do stopniowego zamykania kraju na świat zewnętrzny, w tym na zachodnich dziennikarzy i aktywistów.