Premier Nikol Paszynian w związku z tym, że jego przekaz o transformacji armeńskiego państwa ma problemy z uzyskaniem popularności, wraca do atakowania swoich głównych rywali. Premier jest przekonany, że jego umiejętności debatowania mogą zneutralizować krytyków.

Badania opinii publicznej pokazują, że Ormianie mają mieszane uczucia co do strategii Paszyniana „Prawdziwa Armenia”, która ma na celu stymulowanie indywidualnej inicjatywy w celu pobudzenia rozwoju gospodarczego, przy jednoczesnym wspieraniu nowej, przyszłościowej tożsamości narodowej. Jednocześnie jego starania o sfinalizowanie traktatu pokojowego z Azerbejdżanem, który jest warunkiem realizacji jego strategii wzrostu gospodarczego, utknęły w martwym punkcie.

W związku ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi w przyszłym roku, rząd Paszyniana wydaje się podejmować polityczne posunięcia mające na celu stworzenie pewnego rozdziału między nim a jego głównymi rywalami, z których wszyscy są byłymi prezydentami. 12 maja prokurator generalny rządu ogłosił inicjatywę odzyskania szerokiego wachlarza aktywów, w tym rezydencji, pojazdów, firm, a także gotówki i innych kosztowności, należących do byłego prezydenta Roberta Koczariana i członków jego rodziny. Urzędnicy państwowi twierdzą, że aktywa zostały pozyskane w niewłaściwy sposób.

Wysiłki na rzecz odbudowy nastąpiły kilka miesięcy po tym, jak Koczarian ponownie pojawił się jako głośny krytyk polityki zagranicznej Paszyniana, po tym jak spędził większą część ostatnich trzech lat z dala od politycznego światła reflektorów. „Jeśli nadal będziemy podążać tą drogą, ryzykujemy utratę wszystkiego” – powiedział Koczarian w wywiadzie telewizyjnym, odnosząc się do armeńsko-azerbejdżańskiego procesu pokojowego i odwrócenia się Armenii od Rosji.

Wcześniej w maju Paszynian rzucił wyzwanie swoim głównym rywalom politycznym – Koczarianowi oraz innym byłym prezydentom Armenii, Serżowi Sarkisjanowi i Lewonowi Ter-Petrosjanowi – do transmitowanej na żywo debaty telewizyjnej na temat kluczowych kwestii, przed którymi stoi kraj. Paszynian najwyraźniej uważa, że może krążyć wokół swoich oponentów, dyskredytując ich pozycje i wzmacniając koncepcję Prawdziwej Armenii.

„Jeśli macie coś do powiedzenia, chodźmy i porozmawiajmy na żywo. Przestańcie mówić coś w ciemnych zakamarkach” – zwrócił się Paszynian do swoich głównych rywali podczas wystąpienia w parlamencie. „Szczerze mówiąc, proponuję jeden na trzech” – powiedział Paszynian, który drwił ze swoich rywali, aby „zebrali swoje mądre, głupie, i niezbyt dobre myśli i przyszli na debatę”.