Podczas gdy świat obserwuje rozmowy mające na celu zawieszenie walk na Ukrainie, dwa kraje Azji Centralnej po cichu pracują nad tym, aby długi i czasem krwawy spór graniczny odszedł do przeszłości. Porozumienie Kirgistanu i Tadżykistanu w sprawie ich około 1000-kilometrowej granicy wydaje się zasługiwać na historyczne rozliczenie przyznane im przez prezydentów obu krajów – i to nie tylko dlatego, że spór sięga wczesnych czasów sowieckich, kiedy oba kraje były ostatecznie podmiotami kontrolowanymi przez Moskwę.

Skala tego osiągnięcia polega raczej na tym, że jeszcze trzy lata temu spór był o prawie połowę granicy, a najgorsze starcia między oboma krajami miały miejsce w 2021 i 2022 roku, pozostawiając po sobie ofiary po obu stronach i trwałe ślady w narodowej psychice.

Kilka tygodni po ostatnich walkach prezydent Tadżykistanu Emomali Rahmon i jego kirgiski odpowiednik Sadyr Żaparow nawet nie uścisnęli sobie dłoni na spotkaniu, w którym pośredniczył Władimir Putin, który wydawał się ledwo zainteresowany. 12 marca doszło do zarówno długiego uścisku dłoni, jak i trzech uścisków między dwoma mężczyznami po tym, jak Rahmon wylądował w Biszkeku, stolicy Kirgistanu, gdzie został powitany przez tradycyjnych tancerzy i muzyków, a także na billboardzie z jego wizerunkiem i witającym „Jego Ekscelencję” w najcieplejszych słowach.

Walki z lat 2021-2022

Dwaj przywódcy podpisali porozumienie następnego dnia, gdy po raz pierwszy od prawie czterech lat ponownie otwarto dwa przejścia graniczne łączące oba kraje. Teraz pojawia się pytanie, jak zmieni się życie społeczności cierpiących od dawna w gęsto zaludnionym obszarze regionu, w którym brakuje wody. Przed 2021 r. incydenty na granicy były głównie konfliktami na niskim szczeblu. Od czasu do czasu dochodziło do wybuchów między społecznościami kirgiskimi i tadżyckimi z powodu domniemanego wtargnięcia i dostępu do zasobów wodnych, wciągając młodych strażników granicznych obu krajów we wrogie starcia.

Ale incydenty przed 2021 rokiem były zwykłymi strzelaninami. Użycie ciężkiej artylerii, a następnie dronów – Kirgistan chwalił się m.in. pozyskaniem tureckiego Bayraktara TB2 – w konfliktach w 2021 i 2022 r. podniosło zarówno stawkę sporu, jak i liczbę ofiar śmiertelnych. Incydenty obejmowały ataki na pojazdy cywilne i karetki pogotowia, użycie materiałów wybuchowych, egzekucje dokonywane przez siły wojskowe oraz podpalenia domów i infrastruktury cywilnej, których kulminacją były dziesiątki ofiar cywilnych.

Rosnące zniszczenia, w połączeniu z perspektywą mini-wyścigu zbrojeń, w którym żadna ze stron nie ma perspektyw na zdecydowane zwycięstwo, mogły dać dodatkowy impuls do rozmów między dwoma najbiedniejszymi krajami regionu. Nie jest to jednak łatwe, zwłaszcza biorąc pod uwagę mglisty charakter granic między republikami, których Kreml nigdy nie zamierzał uniezależnić. Do tej pory informacje o porozumieniu napływały z Kirgistanu, gdzie urzędnicy zwykli mówić więcej.

W szczegółowym podsumowaniu w parlamencie szef kirgiskiego urzędu bezpieczeństwa narodowego Kamczybek Taszyjew powiedział, że rozmowy w sprawie protokołu z 21 lutego, który podpisał z tadżyckim odpowiednikiem Saimuddinem Jatimovem, były „bardzo trudne”. Ilość pastwisk do przydzielenia Tadżykistanowi w okolicach Woruchu – kawałka Tadżykistanu de facto otoczonego terytorium Kirgistanu – była jednym z punktów spornych.

Transfery terytoriów i dostęp do wody

Kolejnym punktem zapalnym był status strategicznego mostu o długości zaledwie 20 metrów, który pozwala na niezakłócone przemieszczanie się między dwoma dzielnicami w południowo-zachodnim regionie Kirgistanu, Batken. Zajęło to pełne sześć miesięcy, aby rozstrzygnąć spór na korzyść Kirgistanu. Kirgistanowi udało się również przekonać Tadżykistan, by nie używał map z lat 20. – kiedy stalinowskie wyznaczanie granic w Azji Centralnej było w zenicie – jako pozycji negocjacyjnej.

Ale jednocześnie Biszkek poszedł na dość duże ustępstwa. Wioska Dostuk, co tłumaczy się jako „przyjaźń”, jest tego dobrym przykładem. Na mocy porozumienia ta kirgiska wieś została w całości przekazana stronie tadżyckiej. W kirgiskim parlamencie deputowany Sultanbaj Aizhigitow powiedział, że transfer przybliży Tadżykistan o krok do długo utrzymywanego celu, jakim jest przyłączenie Woruchu – terytorium, którego władze Tadżykistanu nigdy nie uważały za „eksklawę” – z Tadżykistanem właściwym.

„Gdyby tylko droga była neutralna, a ziemia pozostała nasza, to byłoby jedno” – powiedział Aizhigitow, wskazując na kolejne ustępstwo, które, jak powiedział, przyniosło korzyści Woruchowi i jego populacji liczącej około 40 000 osób. „Ale zgodnie z umową droga będzie neutralna i ziemia będzie neutralna. A neutralne ziemie mogą zostać zajęte przez tego, kto jest silniejszy” – ostrzegł. deputowany zanim został wydalony ze prorządowej partii Yiman Nuru, której liderka Dinara Aszimowa powiedziała, że jego komentarze nie są linią jej partii.

Prezydent Żaparow oskarżył deputowanego o demagogię w wypowiedziach dla państwowych mediów. A co z około 70 gospodarstwami domowymi, które znajdowały się w Dostuk? W konflikcie w 2021 r. kilkanaście domów we wsi zostało zniszczonych, zanim zostały odbudowane. W 2022 roku wieś ucierpiała jeszcze bardziej. Odbudowano jednak zarówno domy, jak i niezbędną infrastrukturę społeczną. Rozmowy między mieszkańcami a gubernatorem Batken Aibekiem Szamenowem okazały się napięte, zwłaszcza po tym, jak Szamenow z irytacją odpowiedział na prośbę o więcej ziemi na gospodarstwo domowe w Bużumie, wiosce, do której przenoszą się mieszkańcy Dostuk. Od tego czasu Żaparow udzielił gubernatorowi reprymendy, a Szamenow przeprosił, obiecując, że mieszkańcy Dostuk otrzymają dodatkowe ziemie.

W 2022 r. sprzeciw wobec teoretycznie mniej spornego porozumienia granicznego z Uzbekistanem był pierwszym realnym wyzwaniem dla reżimu Żaparowa. W Tadżykistanie rzucenie wyzwania rządzącej rodzinie Rahmonów w sprawie czegoś w rodzaju porozumienia granicznego wydaje się prawie niemożliwe. Jednak coraz większy nacisk na współpracę między krajami regionu, na ogół odbywa się bez żadnej pomocy z zewnątrz. Wraz z „neutralnymi drogami” na ziemi niczyjej, kirgisko-tadżycka umowa graniczna stworzyła ramy podziału wody z ujęcia Golownoj, które czerpie wodę z rzeki znanej jako Ak-Suu w Kirgistanie i Isfara w Tadżykistanie. Tadżycy i Kirgizi już dzielili się wodą ze śluzy, ale było to kolejne miejsce sporów, zwłaszcza podczas trzydniowej wojny granicznej w 2021 roku. Zgodnie z nową umową, każda ze stron będzie miała po jednej bramce na wlocie i będzie dzielić się trzecią.