Przed ubiegłorocznymi wyborami prezydenckimi w USA można było odnieść wrażenie, że przywódca Azerbejdżanu Ilham Alijew kibicował powrotowi Donalda Trumpa do Białego Domu. Alijew może i dostał to, czego chciał, ale to prawdopodobnie nie wystarczy, by w najbliższym czasie złagodzić napięte amerykańsko-azerbejdżańskie stosunki dyplomatyczne. Baku ogłosiło zakaz działalności USAID w kraju.

Na początku stycznia Baku zasygnalizowało, że nie zanosi się na reset nadszarpniętych stosunków dwustronnych, gdy minister spraw zagranicznych Azerbejdżanu Dżejhun Bajramow ogłosił, że Amerykańska Agencja Rozwoju Międzynarodowego (USAID) ma zakaz prowadzenia działalności w Azerbejdżanie od 1 czerwca. Następnie przeszedł do wyrażania pretensji do administracji Bidena za nałożenie kar na Azerbejdżan za to, co określił jako „przywrócenie suwerenności” kraju.

W szczególności Bajramow skrytykował amerykańskich urzędników za przestrzeganie postanowień zawartych w sekcji 907 Ustawy o Wspieraniu Wolności, uniemożliwiając w ten sposób Baku bezpośrednie otrzymanie jakiejkolwiek pomocy od rządu USA. Waszyngton podjął takie działania rzekomo w celu ukarania Azerbejdżanu za jego działania podczas rekonkwisty Górskiego Karabachu: siły azerbejdżańskie uzyskały pełną kontrolę nad terytorium pod koniec 2023 r.

Od czasu zamachu terrorystycznego z 11 września 2001 roku Azerbejdżan otrzymał zwolnienie z przepisów sekcji 907. Jednak projekt ustawy przedstawiony w Kongresie na początku 2024 r., znany jako Ustawa o ochronie Armenii, miał na celu „uchylenie upoważnienia do zrzeczenia się uprawnień do pomocy dla Azerbejdżanu na podstawie sekcji 907 ustawy o wspieraniu wolności”. Chociaż ustawa nie została uchwalona przez Kongres, administracja Bidena w efekcie przestrzegała kar nałożonych na Baku na podstawie sekcji 907. „Po tym, jak Azerbejdżan przywrócił integralność terytorialną w 2023 roku, nasz kraj zaczął być poddawany bezpodstawnej presji ze strony Stanów Zjednoczonych. … Administracja Bidena chciała nas ukarać, pozbawiając Azerbejdżan pomocy” – powiedział Bajramow, przemawiając na konferencji prasowej 16 stycznia ze swoim gruzińskim odpowiednikiem.

Wkrótce po wprowadzeniu Ustawy o Ochronie Armenii rząd Azerbejdżanu zarządził przegląd pośrednich działań pomocowych USA w Azerbejdżanie. Przegląd ten doprowadził do tego, że azerbejdżańscy urzędnicy zakwestionowali użyteczność obecności USAID w tym kraju. „Kiedy przeanalizowaliśmy dokument ramowy USAID i jego działania w tym kraju w ostatnich latach, zdaliśmy sobie sprawę, że jego prace nie są zgodne z interesami i życzeniami Azerbejdżanu, ale raczej służą agendzie USA” – powiedział Bajramow. Według niego najwyżsi urzędnicy amerykańscy, w tym były sekretarz stanu Antony Blinken, protestowali przeciwko początkowym wysiłkom Baku na początku 2024 r., aby zakończyć obecność USAID w Azerbejdżanie. Negocjacje nie przyniosły zmiany stanowiska Azerbejdżanu, a USAID ostatecznie otrzymała rozkaz zaprzestania działalności pod koniec maja.

Bajramow nigdy nie wyjaśnił, jakie działania USAID miały być sprzeczne z interesami narodowymi Azerbejdżanu. W oświadczeniu USAID stwierdzono, że sposób przedstawiania działań przez rząd jest niesprawiedliwy. „Przez ponad trzy dekady USAID współpracowała z narodem Azerbejdżanu w celu promowania możliwości gospodarczych, wzmacniania lokalnych systemów opieki zdrowotnej i aktywniejszego angażowania obywateli w życie publiczne” – czytamy w oświadczeniu. „Jesteśmy zaangażowani we wspieranie narodu azerbejdżańskiego i pracę na rzecz pokoju w regionie i integracji gospodarczej”.

Sam Alijew ostro skrytykował USAID i szerzej administrację Bidena podczas wywiadu telewizyjnego z Dmitrijem Kisielewem, który od lat uważany jest za głównego propagandystę Kremla. „Oni [Stany Zjednoczone] mają agencję o nazwie USAID, która chce pomagać, ale z jakiegoś powodu pomaga w niewłaściwych miejscach” – powiedział Alijew podczas wywiadu. Azerbejdżan nie wydaje się skłonny do złagodzenia obecnego stanowiska, mimo że w Waszyngtonie pojawiła się nowa administracja. Może to nie być duży problem z Trumpem, który podpisał dekret tymczasowo zawieszający wszystkie amerykańskie programy pomocy zagranicznej na 90 dni w oczekiwaniu na przegląd, który ma ustalić, czy są one zgodne z celami politycznymi jego administracji.

W wywiadzie dla azerbejdżańskich mediów na początku stycznia Alijew wyraził pragnienie lepszych stosunków dwustronnych z Waszyngtonem, zauważając, że podczas pierwszej kadencji Trumpa w Białym Domu „nie było problemu w stosunkach amerykańsko-azerbejdżańskich”. Dodał, że „głównym błędem administracji Bidena w odniesieniu do Azerbejdżanu było to, że poświęciła stosunki amerykańsko-azerbejdżańskie na rzecz stosunków amerykańsko-armeńskich”. Nie jest pewne, czy stanowisko USA wobec Azerbejdżanu zmieni się pod rządami Trumpa, mimo że Trump osobiście wykazał sympatię do stylu przywództwa opartego na silnych ludziach, do którego dążył Alijew.