Polityczne niepokoje odbiją się na gospodarce Gruzji?

Kryzys polityczny w Gruzji, wywołany determinacją rządu, by przyjąć ustawę o „zagranicznych agentach”, przeżywa zastój. Jednak gospodarka kraju chwieje się w posadach po wydarzeniach ostatnich dwóch miesięcy. Zwarcie z zachodem niepokoi inwestorów i powoduje spadek wartości waluty krajowej. Przedstawiciele rządu zaprzeczają, że gospodarka zwolni.

Krajowa waluta, lari, straciła ponad 6 procent swojej wartości od początku roku, osiągając najniższą wartość od 2022 roku. Od czasu uchwalenia ustawy o „zagranicznych agentach” bank narodowy sprzedał ponad 160 milionów dolarów rezerw, aby wesprzeć lari. Ustawa weszła w życie na początku czerwca, po tym jak posłowie odrzucili prezydenckie weto.

10 czerwca krajowa Narodowa Agencja Statystyczna opublikowała dane, z których wynika, że bezpośrednie inwestycje zagraniczne w 2024 r. spadły o 64 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2023 r.

Raport Banku Światowego „Global Economic Prospects”, opublikowany 12 czerwca, przedstawia ostrożnie optymistyczne perspektywy dla gruzińskiej gospodarki. Bank nieznacznie podniósł prognozę wzrostu dla Gruzji na 2024 r. ze styczniowego szacowanego wzrostu o 4,8 proc. do czerwcowej prognozy wzrostu o 5,2 proc. Mimo to przewiduje się, że tempo wzrostu w tym kraju w latach 2024 i 2025 będzie niższe niż w poprzednich latach, zgodnie z regionalnym wzorcem spowolnienia wzrostu, gdy mini-boom po pandemii traci impet.

Gruzińscy urzędnicy mają zapewne nadzieję, że postępy w rozwoju Korytarza Środkowego – szlaku handlowego łączącego rynki Chin i Europy – zminimalizują szanse na spadek zachodnich inwestycji w najbliższych latach. Z handlowego i gospodarczego punktu widzenia korytarz służy przede wszystkim jako szansa na dywersyfikację szlaków handlowych i lepszą łączność dla Azerbejdżanu, Gruzji i Kazachstanu.

Obecnie gruzińscy urzędnicy starają się uspokoić inwestorów, że wszystko toczy się jak zwykle w historycznie przyjaznym środowisku przedsiębiorczości w Gruzji, próbując oddzielić politykę od ekonomii.

W rozmowie z dziennikarzami na początku czerwca minister gospodarki Levan Davitaszwili podkreślił, że wpływ ustawy o „zagranicznych agentach” na długoterminowe wyniki gospodarcze Gruzji będzie minimalny. „Ta ustawa nie może ani wzmocnić, ani osłabić klimatu inwestycyjnego” – powiedział Davitaszwili. „W tej ustawie chodzi o coś innego. Myślę, że nie ma to nic wspólnego z inwestycjami”.

Niektórzy z największych partnerów handlowych i inwestorów Gruzji – państwa takie jak Turcja, Rosja i Chiny – raczej nie uznają ustawy o „zagranicznych agentach” za zagrożenie dla swoich interesów w kraju i prawdopodobnie będą starali się utrzymać istniejące więzi gospodarcze z Gruzją. Każde z tych państw boryka się jednak z własnymi wewnętrznymi problemami gospodarczymi, a zatem trudno będzie im zrekompensować stratę w europejskim i amerykańskim zainteresowaniu inwestycyjnym w Gruzji.

Spadek inwestycji zagranicznych może oznaczać w przyszłości szybkie wyczerpanie rezerw Banku Narodowego, dewaluację gruzińskiej waluty, wzrost cen, masową emigrację i ubóstwo.