Tadżycka diaspora w Rosji żyje w strachu po masakrze w Crocus City

W ciągu kilku dni, które upłynęły od masowego zabójstwa w sali koncertowej Crocus City pod Moskwą, niewinni tadżyccy migranci w całej Rosji byli poddawani groźbom, obelgom słownym i nasilającym się szykanom ze strony organów ścigania.

Narasta panika – nie tylko wśród Tadżyków, ale także wśród innych diaspor emigrantów z Azji Centralnej – w związku z potencjalnymi długoterminowymi skutkami wzmożonej dyskryminacji podsycanej wściekłością po ataku, w którym zginęło ponad 140 osób.

Osobom o pozaeuropejskim pochodzeniu zawsze trudno było znaleźć mieszkanie w stolicy Rosji – teraz może to stać się prawie całkowicie niemożliwe. W ciągu ostatniego roku sytuacja w Rosji była trudna. Ciągłe naloty policji na migrantów, traktujących ich jak przestępców. Teraz według relacji pracujących w Rosji Tadżyków nie da się iść ulicą, wszyscy są wobec nieufni.

Zaniżone dane migracyjne

Część z pracujących poważnie rozważa powrót do Tadżykistanu. Na powracających czeka niewiele osób. Tadżykistan ma najsłabszą gospodarkę w całym byłym Związku Radzieckim. Szerzy się bezrobocie. Przekazy pieniężne wysyłane do domu przez pracowników migrujących stanowią około czterech piątych gospodarki. Drobna korupcja i ubóstwo często sprawiają, że założenie firmy jest bezowocnym przedsięwzięciem.

Według oficjalnych danych z 2023 roku w Rosji mieszka około 1,3 mln Tadżyków. Może to być jednak znacznie zaniżona liczba, ponieważ nieznana liczba migrantów zarobkowych nie pojawia się w oficjalnych danych. Tadżycy nie potrzebują wiz, aby wjechać do Rosji. Z tego powodu często zdarza się, że pracownicy zagraniczni przyjeżdżają do kraju w celu podjęcia pracy sezonowej. Dane komplikuje również fakt, że coraz więcej Tadżyków uzyskuje rosyjskie obywatelstwo.

Osoby pracujące jako wolontariusze w sieciach solidarności z migrantami w Rosji od weekendu namawiają innych emigrantów, aby unikali wychodzenia z domu, chyba że jest to konieczne. W podobnym tonie wypowiedziała się ambasada Tadżykistanu w Moskwie, która wezwała obywateli Tadżykistanu do powstrzymania się od odwiedzania zatłoczonych miejsc.

Rosyjskie media donoszą o wprowadzeniu zaostrzonych środków bezpieczeństwa wymierzonych w cudzoziemców. Baza, kanał informacyjny na Telegramie, powołując się na swoje źródła, powiedział, że patrole policji i oficerowie dochodzeniowi otrzymali rozkaz zintensyfikowania wyrywkowych kontroli nie-Rosjan. Oddziały policji zostały wysłane do kontroli hosteli i innych miejsc, w których mogą gromadzić się obcokrajowcy.

Represyjna polityka służb bezpieczeństwa

Agresywne naloty urzędników migracyjnych były już na porządku dziennym. Rosyjskie media często donoszą o tym, że policja wdziera się do mieszkań, miejsc pracy i stołówek wykorzystywanych przez zagranicznych pracowników. Od czasu do czasu w sieci pojawiają się nagrania pokazujące, jak zatrzymani migranci są poddawani poniżającemu i agresywnemu zachowaniu.

Urzędnicy, tacy jak Aleksander Bastrykin, szef Komitetu Śledczego, rosyjskiego odpowiednika FBI, podsycają nastroje antyimigranckie, wiążąc rosnącą liczbę morderstw i gwałtów z obcokrajowcami. „Większość przybyszów nie integruje się ze społeczeństwem rosyjskim. Nie uczą się języka i kultury rosyjskiej, starają się izolować i trzymać własnych tradycji.” – powiedział na konferencji w maju zeszłego roku.

W poprzedni weekend w mediach społecznościowych pojawiły się nowe wezwania do masowej deportacji migrantów – a nawet ich zabijania w bardziej ekstremalnych przypadkach. Osoby zamawiające przejazdy w aplikacjach taksówkarskich przed wyrażeniem zgody na przyjęcie zamówienia pytają, czy kierowca jest Tadżykiem. Kierowcy korzystający z aplikacji taksówkarskich w dużych rosyjskich miastach to w przeważającej mierze obcokrajowcy, często z krajów Azji Centralnej.

Ten mroczny klimat sprawił, że niektórzy migranci obawiają się o swoje życie. Czterech mężczyzn podejrzanych o dokonanie zamachu terrorystycznego zostało 24 marca doprowadzonych do moskiewskiego sądu ze śladami pobicia i tortur. Rosyjskie władze nie udają, że przestrzegają przepisów prawa, prowadząc śledztwo w sprawie masakry. Uczciwi tadżyccy emigranci obawiają się, że oni również popadną w konflikt z tym porzuceniem prawnych niuansów.

Co dalej z migracją w Rosji?

Kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, warunki życia aktywistów działających na rzecz praw człowieka natychmiast się pogorszyły. Obejmowało to grupy działające na rzecz ochrony praw długotrwałych migrantów zarobkowych. Prawie wszyscy formalni aktywiści opuścili Rosję, co oznacza, że ofiary nadużyć i oszustw nie mają się do kogo zwrócić. Niewielka solidarność społeczna ze społecznościami tadżyckimi pochodzi od influencerów w mediach społecznościowych.

Rosyjski raper Timati, który w przeszłości wykorzystywał swoją platformę do wyrażania poparcia dla prezydenta Władimira Putina i inwazji na Ukrainę, opublikował na Instagramie apel, aby wezwać swoich fanów i innych celebrytów mediów społecznościowych do powstrzymania się od podżegającej rasistowskiej retoryki i zachowań. „To jest nie do przyjęcia i nie jest w porządku. Drodzy influencerzy i opiniotwórcy. Proszę, włączcie swój mózg. Po co komu to wszystko?” – powiedział.

Można zaobserwować wzrost aktywności w mediach społecznościowych, przypisujący masowe morderstwo w Crocus City niekontrolowanej migracji. Konsekwencje zatem wydają się nieuniknione. Niewykluczone, że bez możliwości znalezienia pracy i mieszkania migranci zarobkowi będą musieli szukać przyszłości w innych krajach.