Kirgistan i Tadżykistan rzucają nowe światło na temat porozumienia granicznego

Szefowie służb bezpieczeństwa Kirgistanu i Tadżykistanu dali nowe wskazówki, że w centrum uwagi może pojawić się porozumienie w sprawie wytyczenia granicy, co zwiększa perspektywę zakończenia trwających od dziesięcioleci niepokojów między obydwoma narodami podatnych na przemoc. Rozmowy skupiały się na kluczowych drogach i dostępie do odległych osad.

Kamczybek Taszyjew, szef Kirgistanu Państwowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego (GKNB), i jego tadżycki odpowiednik Saimumin Jatimow spotkali się 1 grudnia w tadżyckim mieście Buston na rozmowach, w wyniku których zapadły „kluczowe decyzje” dotyczące sposobu rozwiązania sporów w sprawie granic. 

W uwagach kierowanych do dziennikarzy po negocjacjach Taszyjew posługiwał się niejasnymi ogólnikami, choć zaryzykował stwierdzenie, że „jesteśmy bardzo bliscy załatwienia wszystkich spraw”. Jatimow był bardziej dyskursywny. Powiedział, że uzgodniono przełomowe rozwiązanie w zakresie zarządzania użytkowaniem drogi Woruch-Khojai A’lo, która przecina terytorium Kirgistanu i łączy kontynent Tadżykistanu z gęsto zaludnioną enklawą tadżycką Worukh. 

Miejsce, w którym krzyżują się drogi kirgiskie i tadżyckie, od dawna jest punktem zapalnym konfrontacji lokalnych mieszkańców. Kiedy w przeszłości wybuchały starcia, społecznościom kirgiskim udało się uchylić groźbę objęcia Worukh blokadą. Jatimow nie podał żadnych szczegółów uzgodnień. Szef tadżyckich służb bezpieczeństwa nadal, ponownie nie wdając się w szczegóły, powiedział, że Kirgistan i Tadżykistan zgodziły się, że oba kraje będą cieszyć się „stałym i nieprzerwanym” dostępem do ziem należących do nich, ale leżących w granicach drugiego kraju. 

O ile dla Tadżykistanu jest to wyraźna aluzja do Worukh, o tyle mniej oczywiste jest, które terytorium Kirgistanu obejmuje ten opis. Potencjalnymi kandydatami są kirgiskie miasta, takie jak Arka i Borborduk, do których można dotrzeć krętymi i nierównymi kirgiskimi drogami, które okresowo blokują tadżyckie oddziały graniczne. Granica kirgisko-tadżycka rozciąga się na długości około 980 kilometrów. Trudne negocjacje w sprawie ustalenia dokładnego zarysu tej linii trwają od grudnia 2002 roku. Obecnie około jedna trzecia granicy pozostaje nieokreślona.

Jedne z najsilniejszych oznak, że może to się zmienić, pojawiły się wkrótce, gdy prezydenci Kirgistanu i Tadżykistanu spotkali się w październiku, a następnie dali do zrozumienia, że ​​przełom w negocjacjach w sprawie wytyczenia granic jest nieuchronny. W komunikacie prasowym na temat tych rozmów, wydanym przez biuro prezydenta Tadżykistanu Emomali Rahmona, stwierdzono, że „szczególną uwagę poświęcono zagadnieniom ustalenia linii granicy państwowej” i że „porozumienia w tej sprawie osiągnięto jakiś czas temu”. 

Ten trwały, pozytywny dialog oznacza istotną deeskalację w stosunku do wydarzeń z lat 2021 i 2022, kiedy incydenty, które rozpoczęły się jako lokalne potyczki, przerodziły się w otwarte konflikty zbrojne. W ciągu czterech dni walk we wrześniu 2022 r. zginęło kilkadziesiąt osób. 

W następstwie tego ostatniego ataku siły zbrojne obu krajów z wyraźną demonstracją pracowały nad zwiększeniem swoich zdolności wojskowych, budząc obawy, że przyszła walka może okazać się jeszcze bardziej śmiercionośna. To pasuje do szerszego wzorca historycznego. Podczas gdy w przypadku potyczek transgranicznych, które miały miejsce od lat 90. do 2010 r., w najgorszym przypadku użyto lekkiej broni palnej, w ostatnich epizodach siły graniczne atakowały się nawzajem za pomocą ciężkiej artylerii, a nawet rakiet wystrzeliwanych z bezzałogowych dronów.