Kirgistan: Dyskretny program rozwoju kraju prezydenta Żaparowa

Sadyr Żaparow nie zerwał z tradycją i prawie rok po wyborze na prezydenta opracował własny program rozwoju kraju. Dokument datowany do 2026 roku pokazuje skalę ambicji głowy państwa.

90-stronicowy dokument nie jest pełen wskaźników ilościowych, ale są w nim określone główne liczby: władze będą dążyć do 5-procentowego wzrostu gospodarczego, wzrostu PKB na mieszkańca do 1500 USD, zmniejszenia ubóstwa do 20% i bezrobocia do 5%.

Nowy program rozwojowy ostro kontrastuje z poprzednimi. Ałmazbek Atambajew chciał do 2017 roku doprowadzić PKB per capita do 2500 dolarów, ale pod koniec kadencji liczba ta pozostała na poziomie 1200 dolarów. W tym czasie średni światowy PKB na mieszkańca osiągnął już 10 800 USD.

Światowy poziom z 1975 roku za 5 lat?

Sadyr Żaparow chce doprowadzić do 1500 USD per capita w ciągu pięciu lat. Tym samym w 2026 roku Kirgistan być może osiągnie poziom Kazachstanu z 2001 roku lub światowy z 1975 roku. W ciągu ostatnich 10 lat globalny PKB rósł średnio o 136 USD rocznie. Z programu rozwoju Kirgistanu do 2026 roku wynika, że ​​władze planują roczny wzrost o 65 USD. W konsekwencji celem dla władz jest poziom wzrostu dwukrotnie niższe niż poziom globalny. Koncepcja rozwoju sąsiedniego Uzbekistanu zakłada wzrost PKB per capita z obecnych 1600 dolarów do 2500 dolarów do 2025 roku i do 4000 dolarów do 2030 roku.

Od czasu uzyskania niepodległości Kirgistan pozostaje outsiderem pod względem PKB per capita wśród krajów postsowieckich. Jak się okazuje, nie ma planów podjęcia wysiłków na rzecz radykalnej poprawy sytuacji w ciągu najbliższych 5 lat.

Aby Kirgistan mógł wydostać się z kategorii krajów biednych, jego gospodarka musi rosnąć co najmniej 5-8 procent w skali roku – tak uważa obecny szef Rady Ministrów Akylbek Żaparow. Prezydent stwierdził w ostatnim czasie, że wykorzystanie podglebia, surowców, energii, budownictwa, usług i innych obszarów, które tworzą wartość dodaną i tworzą miejsca pracy, powinny wykazywać co najmniej 10-procentowy wzrost. „W przeciwnym razie w ciągu najbliższych 20-30 lat nie zbliżymy się nawet do krajów rozwiniętych.” – uważa Sadyr Żaparow.

Pod względem PKB (7,7 mld USD) Kirgistan zajął 148 na 195 miejsc w 2020 roku w światowym rankingu pomiędzy nierozpoznanym 1,8 mln Kosowem a jednym z najbiedniejszych krajów Afryki – Mauretanią.

Ambitne plany na niepewne czasy

Program rozwoju Kirgistanu do 2026 roku zawiera kilka istotnych celów, które władze będą starały się osiągnąć w ciągu najbliższych 5 lat. Stopa ubóstwa powinna ponownie spaść z 25% do 20%, a bezrobocie z 5,8% do 5%. Przed pandemią wskaźniki były już zbliżone do tych celów. Planuje się zmniejszenie bezrobocia przede wszystkim poprzez migrację. Jednocześnie Kirgizi muszą szukać pracy za granicą. Autorzy programu tłumaczą, że liczba osób w wieku produkcyjnym w ciągu najbliższych 5 lat wzrośnie o 250 tys. osób.

Migracja jako zjawisko systemowe będzie miała miejsce w gospodarce Kirgistanu. Uwzględnienie zależności gospodarki od przekazów pieniężnych, podnoszenie kwalifikacji zawodowych migrantów zarobkowych, dywersyfikacja obszarów migracji zarobkowej będą miały kluczowe znaczenie w perspektywie średnioterminowej.

Dług publiczny ma być utrzymywany na poziomie nie wyższym niż 60% PKB, obecnie wynosi 58%. W latach 2023-2025 rozpocznie się wzrost płatności zadłużenia zagranicznego. Problem obsługi zadłużenia zagranicznego stanie się jednym z krytycznych zagadnień w średnim okresie.

Program rozwoju Kirgistanu do 2026 r. stwierdza, że ​​konieczność opracowania nowego dokumentu wiąże się ze zmianami, jakie zaszły w kraju w ciągu ostatnich kilku lat. Po pierwsze, rozprzestrzenianiem się zakażenia koronawirusem i jego negatywnym wpływem na jakość życia, sytuacji społeczno-gospodarczej. Po drugie, w październiku 2020 r. kraj ponownie doświadczył wstrząsów społecznych i politycznych związanych ze zmianą przywództwa politycznego. Po trzecie, gwałtownie wzrosły ograniczenia interakcji ze światem zewnętrznym, a zatem możliwości dostępu do zasobów zmniejszyły się.

Reakcja na nowy program rozwoju była mieszana. Niektórzy uważają, że został napisany z uwzględnieniem istniejących realiów bez populistycznych obietnic, inni wątpią w zdolność obecnego systemu do zrobienia czegokolwiek więcej.

Czas pokaże, czy jest to trafiona prognoza. Oczywiste jest, że najprawdopodobniej części założeń może nie dać się osiągnąć – biorąc pod uwagę obecną niestabilność, odpływ inwestycji i kryzys gospodarczy. Ale strategia rozwoju kraju to nie tylko sucha analiza ekonomiczna. Tutaj można nawet trochę pomarzyć, dać wizję tego, do czego powinniśmy dążyć.  Według władz, wraz z realizacją programu, wzrost gospodarczy ustabilizuje się, zmniejszy się nierówność dochodowa ludności, a klasa średnia rozszerzy się.