30 lat lepszych więzi w Azji Centralnej

Uśmiechy i uściski dłoni towarzyszyły w turkmeńskim kurorcie Awaza, 6 sierpnia, przywódcom pięciu byłych republik radzieckich w Azji Centralnej kiedy zebrali się na regionalnym szczycie. Współpraca regionalna zaczęta 30 lat miała różne oblicza.

Ponieważ Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan obchodzą 30. rocznicę niepodległości, prawie na pewno mają lepsze więzi regionalne niż w jakimkolwiek momencie od upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku.

Spotkanie w Awazie było trzecim szczytem Azji Centralnej. Chociaż proponowany szczyt w 2020 roku został odwołany z powodu pandemii koronawirusa, podobne spotkania odbyły się w stolicy Kazachstanu, Astanie, w 2018 roku oraz w stolicy Uzbekistanu, Taszkencie, w 2019 roku.

Azja Centralna w cieniu Białowieży

Wcześniej minęło prawie 20 lat, odkąd prezydenci wszystkich pięciu krajów zebrali się na wspólnym forum bez obecności innych przywódców zagranicznych. Fakt ten wskazuje na to, jak burzliwe były ich więzi w tym czasie. Jedność i współpraca obecnie powinny być osiągalne dla regionu, a przynajmniej łatwiejsze, niż to bywało wcześniej.

Kiedy 8 grudnia 1991 roku podpisano porozumienia w Białowieży – formalnie kończące istnienie Związku Radzieckiego i tworzące Wspólnotę Niepodległych Państw (WNP) – żaden z sygnatariuszy nie był przywódcą byłych republik sowieckich w Azji Centralnej. Na spotkanie został zaproszony Nursułtan Nazarbajew z Kazachstanu, ale nie uczestniczył w nich. Technicznie rzecz biorąc, Kazachstan był ostatnią republiką radziecką przez osiem dni, ponieważ nie było formalnej deklaracji niepodległości Kazachstanu do 16 grudnia.

Przywódcy Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu spotkali się 13 grudnia 1991 roku w Aszchabadzie i zgodzili się przystąpić do WNP. Ale tak naprawdę nie mieli wyboru.

Nie byli bohaterami rewolucji. Nie umierali za niepodległość. Większość z nich była prominentnymi działaczami partyjnymi, podczas gdy próba zamachu stanu w sierpniu 1991 roku miała miejsce w Moskwie i przygotowała grunt pod upadek Związku Radzieckiego.

Cała piątka była kandydatami Kremla do kierowania republikami związkowymi w swoich krajach. Co gorsza, wyznaczony przez Kreml przywódca Tadżykistanu Qahhor Makhamov został zdjęty później z urzędu za popieranie zamachu stanu. Obecny na spotkaniu w Aszchabadzie Rachmon Nabijew był już trzecim prezydentem Tadżykistanu od czasu uzyskania niepodległości.

Trudne początki własnej państwowości

I nagle, zamiast wykonywać wytyczne Kremla, jak to miało miejsce w systemie sowieckim, przywódcy Azji Centralnej musieli rządzić swoimi krajami bez żadnych wskazówek z Moskwy. Zobowiązania do współpracy złożone w Aszchabadzie pod koniec 1991 r. szybko rozpadły się wraz z nadejściem nowych realiów rządzenia – koniecznością uzyskania dochodów, a także koniecznością importu niezbędnych dostaw żywności i energii.

W ramach sowieckiej jednolitej sieci energetycznej Uzbekistan dostarczał gaz ziemny do Kirgistanu, Tadżykistanu i południowego Kazachstanu. Ale nagle Taszkent chciał pieniędzy na swój gaz i żaden z tych krajów nie miał na to funduszy.

Wszyscy używali rubla rosyjskiego jako waluty w pierwszych latach niepodległości. Ale hiperinflacja stale obniżała wartość rubla. Stworzyło to sytuację, w której zarobione w rublach pieniądze trzeba było wydać natychmiast. To sprawiło, że realizacja celów budżetowych była prawie niemożliwa.

Kiedy Kirgistan jako pierwszy z pięciu wprowadził własną walutę narodową w maju 1993 r., jego centralno-azjatyccy sąsiedzi byli rozgniewani i obawiali się, że staną się strefami zrzutu rosyjskich rubli. Uzbekistan w odwecie odciął dostawy gazu ziemnego do Kirgistanu, podobnie jak wobec Tadżykistanu. Oficjalnie cięcia dostaw były wynikiem niezapłaconych rachunków. Ale termin cięć zbyt często zbiegał się z ruchami politycznymi w Kirgistanie i Tadżykistanie, które Uzbekistan uznał za nie do przyjęcia.

Wszystkie państwa Azji Centralnej doświadczały kryzysów gospodarczych przez większość lat 90., kiedy brakowało podstawowych towarów, ogrzewania i elektryczności. Doprowadziło to do rywalizacji między nimi o przyciągnięcie inwestorów zagranicznych. Każde państwo Azji Centralnej chciało sprzedać wszelkie towary, jakie posiadało, w nadziei na przyniesienie świeżych dochodów i pobudzenie swoich gospodarek.

W Tadżykistanie wiosną 1992 roku wybuchła wojna domowa. Po raz pierwszy pojawiły się problemy graniczne. Uzbekistan zamknął granicę z Tadżykistanem – krok, którego nikt wcześniej nie rozważał. Niedługo potem Uzbekistan zaczął tworzyć punkty kontrolne na wszystkich swoich granicach z sąsiadami w Azji Centralnej. Każde z tych państw zrobiło to samo z kolei, tworząc dodatkowy koszt do i tak już skromnych budżetów państwowych i spowalniając tranzyt towarów.

Ograniczona współpraca gospodarcza

Były też próby współpracy we wczesnych latach niepodległości. Kazachstan, Kirgistan i Uzbekistan zgodziły się na wysłanie żołnierzy do sił pokojowych, które Rosja utworzyła dla Tadżykistanu. Ich misją było strzeżenie granicy afgańskiej – pozwalając siłom rządowym Tadżykistanu skoncentrować się na walce z przeciwnikami na polu bitwy.

Kazachstan, Kirgistan i Uzbekistan zainaugurowały współpracę gospodarczą w 1994 roku. Prezydenci Nursułtan Nazarbajew, Askar Akaejew i Islam Karimow – spotykali się często we wczesnych latach niepodległości, aby negocjować traktaty przyjaźni i nakreślić przyszłość oraz współpracę, którą wszyscy mogliby się dzielić.

Jednak turkmeński prezydent Saparmurat Nijazow obrał inny kurs. Niedługo po odzyskaniu niepodległości jego kraj coraz bardziej oddzielał się od reszty regionu Nijazow nie wykazywał zainteresowania wstąpieniem do żadnej centralno-azjatyckiej organizacji. Po 1995 roku, kiedy ONZ uznało Turkmenistan za państwo neutralne, Nijazow prawie całkowicie wycofał się ze współpracy z innymi krajami Azji Centralnej.

Wojnę domową Tadżykistanu postrzegano jako możliwy destabilizator dla reszty regionu. Kiedy Emomali Rahmon został przywódcą Tadżykistanu w listopadzie 1992 roku, długo postrzegano go jako rządzącego krajem pogrążonym w chaosie – nawet po zakończeniu wojny domowej w 1997 roku. Tadżykistan został wykluczony z większości prób wzmocnienia jedności Azji Centralnej.

Dopiero w marcu 1998 roku Tadżykistan uzyskał przyjęcie do Centralno-Azjatyckiej Unii Celnej – grupy składającej się wyłącznie z państw Azji Centralnej. Ale niedługo po tym, jak Stany Zjednoczone i ich sojusznicy ogłosili wojnę z terroryzmem w sąsiednim Afganistanie, takie regionalne organizacje zostały wyparte przez większe wielostronne formaty, takie jak Szanghajska Organizacja Współpracy i Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.

Zagrożenie terrorystyczne

Pierwszy postsowiecki akt terroryzmu w regionie miał miejsce 16 lutego 1999 r., kiedy w Taszkencie przeprowadzono serię zamachów bombowych. Latem tego roku obecność ekstremistów Islamskiego Ruchu Uzbekistanu (IMU) w południowym Kirgistanie wbiła kolejne kliny między państwa Azji Centralnej.

Rząd Uzbekistanu oskarżył Tadżykistan o pozwolenie bojownikom IMU na wykorzystanie terytorium tadżyckiego jako bazy – zarzutowi temu zaprzeczyły władze tadżyckie. Rząd Uzbekistanu zarzucił też Kirgistanowi brak większych wysiłków w celu wyeliminowania bojowników. W tym napiętym środowisku dyplomatycznym Uzbekistan zaczął w 2000 roku rozmieszczać miny lądowe wzdłuż swoich granic z Kirgistanem i Tadżykistanem, mówiąc, że konieczne jest utrudnienie infiltracji przez bojowników IMU.

Ofiary cywilnych min lądowych rosły przez wiele lat po tym, jak IMU przestał być bezpośrednim zagrożeniem dla Azji Centralnej. Władze tadżyckie oskarżyły Uzbekistan o wspieranie próby zamachu stanu w północnym Tadżykistanie w listopadzie 1998 roku.

Turkmenistan z kolei powstrzymał się od publicznego oskarżania Uzbekistanu o rzekomy zamach na prezydenta Nijazowa w listopadzie 2002 roku. Jednak turkmeńskie siły bezpieczeństwa przeszukały ambasadę Uzbekistanu w Aszchabadzie i niecały miesiąc po rzekomym zamachu na życie Nijazowa ogłosiły ambasadora Uzbekistanu Abdurashida Kadyrowa persona non grata.

Nowy etap

Rewolucja tulipanowa w Kirgistanie, która obaliła prezydenta Akajewa w marcu 2005 r., została przez niektórych okrzyknięta zwycięstwem demokracji. Wydarzenie to było jednak postrzegane jako niepożądane inne rządy Azji Centralnej. Obawiano się, że niepokoje społeczne mogą również doprowadzić do obalenia przywódców, takich jak Nazarbajew, Nijazow i Karimow, którzy byli u władzy od początku niepodległości.

Kolejne obalenia prezydentów Kirgistanu w 2010 i 2020 roku dodatkowo wzmocniły obawy innych przywódców Azji Centralnej o stabilność Kirgistanu i o zły precedens, jaki może dotrzeć również do innych państw regionu.

Dwadzieścia lat po odzyskaniu niepodległości pięć krajów Azji Centralnej już wyraźnie się od siebie różniły. Wszystkie znajdowały się w innym punkcie niż wtedy gdy na szczycie Aszchabadzie w grudniu 1991 roku, uważano że ich wspólna historia będzie sprzyjać współpracy i pomóc wszystkim stać się prosperującymi państwami.

Nie było zbyt wiele wspólnego i być może nie dziwiło, że przywódcy nie spotykali się często, nawet podczas wizyt dwustronnych. W najlepszych przypadkach trudno było przekroczyć granice z jednego kraju do drugiego. W najgorszych przypadkach granice były zamykane.

Śmierć uzbeckiego prezydenta Karimowa późnym latem 2016 roku okazała się katalizatorem poprawy stosunków regionalnych. Karimow zawsze był wrogo nastawiony do innych przywódców Azji Centralnej. W różnych momentach jego niedyplomatyczna szczerość przed mikrofonami wydawała się mieć na celu obrazę Nazarbajewa, Akajewa, Rachmona, Nijazowa i prezydenta Kirgistanu w latach 2011-2017, Ałmazbeka Atambajewa.

Regionalne przełamanie

Następca Karimowa, Szawkat Mirzijojew, jak dotąd nie spełnił wielu swoich planów reform wewnętrznych. Spełnia się jednak jego obietnica poprawy więzi Uzbekistanu z sąsiadami z regionu. Ostatnie szczyty w Azji Centralnej są przykładem idei, że współpraca w regionie jest znowu możliwa. Oczywiście problemy pozostają. Zdecydowanie najpoważniejszy jest trwający spór graniczny między Kirgistanem a Tadżykistanem.

Ale nawet po tym, jak oba kraje były zaangażowane w krótki konflikt pod koniec kwietnia, przywódcy obu państw byli w Awazie. Mirzijojew i obecny prezydent Kazachstanu Kasym-Zhomart Tokajew spotykają się i rozmawiają indywidualnie z nowym prezydentem Kirgistanu Sadyrem Żaparowem. Prezydent Tadżykistanu Rachmon dołożył starań, aby złagodzić napięcia na pograniczu kirgisko-tadżyckim.

Turkmenistan nadal jest odstający, ale pozostała czwórka współpracowała podczas pandemii i starała się pomagać sobie nawzajem kiedy tylko było to możliwe. Nie wszystkie granice są całkowicie otwarte, ale są zdecydowanie bardziej otwarte niż były przez ponad 20 lat. A miny lądowe zostały oczyszczone z granic Uzbekistanu z Kirgistanem i Tadżykistanem.

Ostatnie szczyty koncentrowały się na łączności, która powinna ściślej łączyć wszystkie gospodarki Azji Centralnej. Kirgistan jako pierwszy obchodził 30. rocznicę Święta Niepodległości 31 sierpnia. Kolejne są Uzbekistan 1 września, Tadżykistan 9 września, Turkmenistan 27 września i Kazachstan 16 grudnia.

Jak na ironię, jedną z najlepszych rzeczy związanych z tegorocznym Dniem Niepodległości w pięciu byłych republikach radzieckich w Azji Centralnej może być ich zdolność do współpracy i zależności od siebie bardziej niż było to możliwe wcześniej.