Pomimo utrzymujących się napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, Kazachstan planuje budowę terminalu w irańskim porcie Bandar Abbas, aby uzyskać możliwość eksportu towarów drogą morską.

W wypowiedziach złożonych przed wspólną sesją kazachskiego parlamentu pod koniec czerwca, wicepremier Serik Żungarin powiedział, że na rozwój planowanego obiektu, który zajmie około 15 hektarów w porcie irańskim, nie zostaną wykorzystane żadne środki państwowe.

„Projekt zostanie zrealizowany kosztem prywatnych inwestycji. Z tego co wiem, umowa jest już na końcowym etapie: warunki dzierżawy zostały uzgodnione” – cytuje wicepremiera kazachska agencja Kazinform. Kazachstan ma wysyłać towary z zachodniego miasta Aktau do irańskiego portu istniejącym połączeniem kolejowym przez Turkmenistan.

„Daje to Kazachstanowi bezpośredni dostęp do rynków Indii, Afryki Wschodniej, krajów Zatoki Perskiej i Azji Południowo-Wschodniej. To jest cel projektu” – powiedział Żungarin, dodając, że rząd uważa, iż reżim sankcji wobec Iranu zostanie wkrótce złagodzony w ramach porozumienia mającego na celu zakończenie konfliktu amerykańsko-irańskiego. Irański układ nie osłabia zainteresowania Kazachstanu dywersyfikacją globalnych opcji handlowych.

Według Żungarina, rząd pozostaje zdeterminowany, by kontynuować budowę transafgańskiej kolei, aby uzyskać dostęp do pakistańskich portów głębokowodnych. Odnosząc się do zakłóceń handlowych spowodowanych konfliktem USA-Iran, jednocześnie zauważył, że Bandar Abbas znajduje się w Zatoce za Cieśniną Ormuz. ,,Mam nadzieję, że taka sytuacja nie powtórzy się w najbliższej przyszłości, ale to poważny sygnał, byśmy rozważyli alternatywne trasy logistyczne.”