Ceny gazu płynnego (LPG) używanego przez większość pojazdów w Armenii wzrosły w ostatnich dniach o ponad 30 procent w związku z kolejnymi przerwami w dostawach z Rosji.
LPG nie tylko drożał, ale również był deficytowy w całym kraju. Samochody ustawiały się w długich kolejkach przed jedną z niewielu stacji benzynowych w północnym okręgu Nor Nork w Erywaniu, gdzie można było kupić to paliwo.
Paliwo jest dostarczane do Armenii przez rosyjsko-gruzińskie przejście graniczne w Górnym Larsie, które zostało zamknięte w zeszłym tygodniu z powodu śnieżycy. Chociaż ruch na górzystym przejściu został wznowiony gruzińskie władze podobno zaostrzyły przepisy dotyczące przejazdu ciężarówek przez odcinki gruzińskiej autostrady prowadzącej do granicy. Lokalni importerzy paliwa poinformowali, że setki ciężarówek z LPG jadących do Armenii nadal tam utknęły. Pojawiły się również spekulacje, że Rosja celowo ogranicza eksport LPG do Armenii w ramach działań odwetowych przeciwko prozachodniej polityce zagranicznej rządu Armenii.
W pierwszej oficjalnej reakcji na kryzys paliwowy rząd oświadczył, że monitoruje sytuację i jest gotowy zapobiec „nieuzasadnionym” podwyżkom cen. Zaapelowało do kierowców, aby unikali panicznych zakupów LPG, które nadal jest tańsze niż benzyna. Ceny LPG w kraju wzrosły już w lipcu ubiegłego roku w związku z podobnymi problemami logistycznymi zgłaszanymi przez armeńskie firmy importujące paliwo. Poinformowały one wówczas, że setki ich ciężarówek zostało zatrzymanych przez gruzińskie władze z nieznanych przyczyn.