Rząd Kazachstanu przeznaczył 1,1 miliarda tenge (około 2,2 miliona dolarów) na kompleksowe badania i ochronę Morza Kaspijskiego oraz na utrzymanie zrównoważonego rozwoju środowiskowego regionu. Odpowiednią rezolucję podpisał premier Olżas Bektenow.
Środki pochodzące z rezerwy rządowej zostaną przelane do Kazachskiego Instytutu Badawczego Morza Kaspijskiego.
„Finansowanie zwiększy zdolności naukowe instytutu. Środki przeznaczone są na zakup sprzętu do monitoringu oraz na wyposażenie laboratoriów hydrobiologicznych i hydrochemicznych. Pozwoli to instytutowi przejść na kompleksowe monitorowanie bezpośrednio w obszarze wodnym morza, w tym systematyczne obserwacje parametrów hydrometeorologicznych i biologicznych środowiskowych oraz rozszerzyć oparte na dowodach ramy naukowe dotyczące procesów w kazachskim sektorze morza” – podano w oświadczeniu rządu.
Ministerstwo Ekologii i Zasobów Naturalnych zostało zobowiązane do podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu wdrożenia tej rezolucji, natomiast Ministerstwo Finansów ma zapewnić ścisły nadzór nad ukierunkowanym wykorzystaniem środków budżetowych. We wrześniu ubiegłego roku prezydent Kassym-Żomart Tokajew, przemawiając z mównicy w ONZ, wezwał kraje do wspólnego działania na rzecz ochrony Morza Kaspijskiego, stwierdzając, że staje się ono szybko płytsze i że to „nie jest już tylko kwestia regionalna, lecz globalny sygnał alarmowy.”
W ostatnich miesiącach Tokajew wielokrotnie poruszał kwestię Morza Kaspijskiego na międzynarodowych platformach. Przemawiając na szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SCO), ostrzegł, że płytki akwen „zbliża się do katastrofy środowiskowej.” Tokajew zaproponował utworzenie Centrum Analizy Problemów Wodnych w Astanie pod auspicjami SCO. Ogłosił także decyzję o zorganizowaniu regionalnego szczytu środowiskowego w Astanie w kwietniu 2026 roku.