Kazachstan wybrał rosyjski Rosatom do budowy swojej pierwszej elektrowni jądrowej (NPP), mimo wcześniejszych sygnałów, że przetarg wygra chińska firma CNNC. Druga elektrownia może zostać zbudowana przez CNNC.
Problematyczne osiągnięcia Rosatomu przy budowie elektrowni jądrowej na Białorusi, w tym wypadki, brak przejrzystości i duże opóźnienia, a także skutki potencjalnych zachodnich sankcji wobec Rosatomu, zagrażają planom budowy elektrowni.
14 czerwca Kazachstan wybrał rosyjską państwową korporację jądrową Rosatom do budowy swojej pierwszej elektrowni jądrowej (NPP) od czasów sowieckich. W październiku 2024 r. ponad 70 proc. respondentów w referendum w Kazachstanie poparło pomysł budowy nowej elektrowni jądrowej. Władze Kazachstanu, a w szczególności prezydent Kasym-Żomart Tokajew, od pewnego czasu są zdeterminowane, by zbudować elektrownię jądrową. W swojej ofercie Rosatom rywalizował z China National Nuclear Corporation (CNNC), Korea Hydro & Nuclear Power (KHNP) i Électricité de France (EDF). Wybór Rosatomu przez Kazachstan był zaskoczeniem, ponieważ zaledwie kilka dni przed ogłoszeniem wyboru dostawcy, CNNC było postrzegane jako zdecydowany faworyt do budowy tej konkretnej elektrowni. Kazachstan planuje jednak podpisać umowę o współpracy nuklearnej z Chińską Republiką Ludową (ChRL) i zapowiedział, że druga elektrownia jądrowa prawdopodobnie zostanie zbudowana przez CNNC. Warto zauważyć, że Rosatom ma stać na czele „międzynarodowego konsorcjum”, a nie budować elektrownię jądrową samodzielnie. Kazachstan podjął pewne działania w celu zmniejszenia ryzyka i niepewności związanych z wyborem rosyjskiego dostawcy usług, ponieważ wybór Rosatomu wiąże się z ryzykiem gospodarczym i środowiskowym.
Do tego dochodzą bezpośrednie problemy gospodarcze, z którymi Kazachstan może się zmierzyć w związku z wyborem Rosatomu jako swojego dostawcy. Po pierwsze, niejasny pozostaje aspekt finansowy projektu. Źródła kazachskie sugerują, że Rosja podobno zaoferowała długoterminowy kredyt eksportowy, ale nie opublikowano żadnych konkretnych szczegółów. Eksperci z Kazachstanu, nawet ci, którzy podkreślają pozytywne aspekty wyboru Rosatomu jako wykonawcy, zwracają uwagę, że wydaje się, iż Rosja nie zapewniła już niezbędnych środków finansowych dla trzech elektrociepłowni w Kokszetau, Semeju i Oskemen, mimo oficjalnego podpisania umowy międzyrządowej w kwietniu 2024 r. Nie jest jasne, co dokładnie stało się z tymi projektami, ale Kazachstan rozważa współpracę z chińskimi lub południowokoreańskimi firmami. Stawia to pod znakiem zapytania zdolność Rosji do zapewnienia niezbędnych środków finansowych na budowę elektrowni jądrowej w całości i bez opóźnień, jak to miało miejsce w przypadku budowy elektrowni jądrowej na Białorusi.
Drugi aspekt związany jest z antyrosyjskimi sankcjami gospodarczymi. Pomimo braku sankcji wobec Rosatomu, strona rosyjska nie powinna popadać w nadmierny optymizm. W 2024 r. Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na rosyjski przemysł uranu, który rosyjscy eksperci uznali za niezbędny dla łańcucha dostaw. Na podstawie dostępnych informacji nie jest jasne, w jaki sposób Kazachstan byłby w stanie odnaleźć się na liście sankcyjnej w przypadku umieszczenia Rosatomu na liście sankcyjnej. Sądząc po przykładzie pierwszej tureckiej elektrowni jądrowej, której budowa została znacznie opóźniona z powodu sankcji wtórnych, Kazachstan może stanąć przed podobnymi wyzwaniami.
Do tego dochodzą kwestie związane z potencjalnymi zyskami z budowy elektrowni jądrowej przez Rosję. W przypadku Białorusi, która otrzymała od Rosji kredyt w wysokości 10 mld dolarów na budowę pierwszej elektrowni jądrowej, zdolność tego kraju do czerpania zysków z elektrowni jądrowej – a nawet spłaty kredytu Rosji – jest utrudniona przez odmowę zakupu energii od Białorusi przez część państw UE. Ponadto Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) poinformowała, że elektrownia jądrowa pracowała na około połowie swojej zainstalowanej mocy w ciągu pierwszych dwóch lat. Nieco podobna sytuacja miała miejsce wokół tureckiej elektrowni jądrowej, gdzie oczekiwana cena energii elektrycznej może być kilkakrotnie wyższa niż cena energii elektrycznej wytwarzanej przez energię słoneczną.
Ekonomiczna i ekologiczna decyzja o wyborze przez Kazachstan Rosatomu do budowy pierwszej elektrowni jądrowej pozostawia wiele pytań i niepewności.