Premier Armenii Nikol Paszynian ujawnił szczegóły propozycji wysłanej do Azerbejdżanu, dotyczącej odblokowania regionalnych połączeń kolejowych, natomiast wcześniej prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew oświadczył, że podejmowane są „praktyczne kroki” w celu otwarcia „Korytarza Zangezur”.
Oświadczenie Paszyniana padło podczas konferencji prasowej. Twierdził, że to „nawet nie propozycja”, ale „rozwiązanie”, które „bierze pod uwagę stanowiska” i „jednocześnie rozwiązuje kwestie podniesione” przez Azerbejdżan i Armenię.
Paszynian ujawnił, że zaproponowano utworzenie połączenia kolejowego cargo z zachodnich regionów Azerbejdżanu do jego eksklawy Nachiczewan i z powrotem przez miasto Meghri w ormiańskim regionie Sjunik, a także z Jerasch, regionu Ararat przez terytorium Nachiczewanu do Meghri i z powrotem. Połączenia te będą wykorzystywane przez obie strony do handlu międzynarodowego lub przesyłek towarowych.
Linia kolejowa między Armenią a Azerbejdżanem jest zablokowana od początku lat 90. Ostatni pociąg przejechał przez Meghri w kwietniu 1992 r. Armenia ogłosiła swoją propozycję w połowie listopada 2024 r., po rozmowach między Paszynianem i Alijewem, które odbyły się na szczycie BRICS w Rosji w październiku, po czym obie strony wyraziły coraz większy optymizm co do postępów w negocjacjach.
„Praktyczne kroki” w celu otwarcia połączeń transportowych
Podczas konferencji prasowej Paszynian wyjaśnił, że wybrali linię kolejową przebiegającą przez Meghri zamiast innej możliwej trasy przez północny region Tawusz, ponieważ jest to „tania i realistyczna opcja”, biorąc pod uwagę, że druga linia kolejowa przez Tawusz uległa poważnemu zniszczeniu w wyniku osuwiska i „wymagałaby ogromnych inwestycji w celu jej odbudowy”.
Paszynian powiedział, że zaproponowali rozpoczęcie od przewozów towarowych, a gdy sytuacja na to pozwoli, rozważenie możliwości uruchomienia przewozów pasażerskich „Złożyliśmy tę propozycję i czekamy na pozytywną odpowiedź ze strony Azerbejdżanu. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, dlaczego mieliby ją odrzucić, znając stanowiska Azerbejdżanu” – powiedział Paszynian, dodając, że ich rozwiązanie rozwiązało „cele obu stron”. Paszynian zauważył ponadto, że to, jak strony będą nazywać „rozwiązanie” kwestii połączeń transportowych, to inna sprawa i że Armenia nie sprzeciwia się nieograniczonym połączeniom, „jednak nieograniczonym nie oznacza to omijania jurysdykcji Armenii”.
Wcześniej Alijew oświadczył , że „Armenia musi wypełnić swoje zobowiązania i zapewnić niezakłócony przepływ z Azerbejdżanu”. Według agencji Anadolu Alijew oskarżył Armenię o niekonstruktywne podejście przez cztery lata i blokowanie postępu w budowie „Korytarza Zangezur” poprzez wymówki i próby wprowadzenia społeczności międzynarodowej w błąd. Alijew po raz pierwszy publicznie wypowiedział się na temat projektu rządu Armenii pn. „Crossroads for Peace”, czyli regionalnej propozycji transportowej, która miałaby połączyć Turcję, Azerbejdżan, Iran i Gruzję trasami tranzytowymi przez Armenię.
„Ten tak zwany projekt nie jest wart dwóch centów bez Azerbejdżanu i wielokrotnie przekazywaliśmy to stronie ormiańskiej różnymi kanałami” – powiedział Alijew, dodając, że jeśli Armenia naprawdę chce go zrealizować, „przede wszystkim należy zwrócić się do Azerbejdżanu”. „Bo bez nas to tylko kawałek papieru” – powiedział Alijew. Zauważył również, że „Korytarz Zangezur” był projektem Azerbejdżanu, który po zwycięstwie w drugiej wojnie o Karabach „został przedstawiony na agendzie międzynarodowej i wszedł do międzynarodowej terminologii”. „Dziś Korytarz Zangezur jest powszechnie akceptowanym terminem i wyrażeniem. Oczywiście podejmujemy praktyczne kroki w celu otwarcia tego Korytarza”.