Armenia podejmuje działania, które mogą podważyć wiarygodność kierowanej przez Rosję Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAEU), domagając się zadośćuczynienia za ostatnie bariery handlowe nałożone przez Kreml na towary z kraju Kaukazu Południowego.
Paszynian stawia EAEU w sytuacji bez wyjścia.
Biorąc pod uwagę, że zarówno Armenia, jak i Rosja są pełnoprawnymi członkami EAEU, towary powinny być łatwe w transporcie między tymi dwoma państwami. Jednak Moskwa wprowadziła zakazy importu różnych ormiańskich towarów, w tym większości produktów spożywczych, nasion, kwiatów i nawozów. Rzekomym powodem podanym przez Rosję jest to, że ormiańskie towary nie spełniają rosyjskich standardów sanitarnych.
„Zakaz pozostanie w mocy do czasu opracowania konkretnych ram zapewniających bezpieczeństwo i śledzenie przewożonych towarów” – poinformowała rosyjska agencja regulacji rolnictwa, Rosselchoznadzor, w oświadczeniu. Ormiańscy obserwatorzy określają rosyjski zakaz jako środek karny, odzwierciedlający niezadowolenie Kremla z geopolitycznego zwrotu premiera Armenii Nikola Paszyniana, w którym obniżył on relacje Erywania z Rosją, jednocześnie wzmacniając stosunki ze Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską. Wyniki wyborów parlamentarnych w Armenii 7 czerwca pokazały silne poparcie dla politycznego kierunku Paszyniana.
Rząd Paszyniana twierdzi, że rosyjski zakaz narusza zasady EAEU i złożył apelację do Euroazjatyckiej Komisji Gospodarczej, stałego organu regulacyjnego EAEU, o uchylenie tej decyzji, podała agencja RIA Novosti. „Istnieją procedury i kierujemy się nimi” – powiedział minister gospodarki Armenii Gevorg Papojan posłom w Zgromadzeniu Narodowym.
Apelacja stawia komisję w trudnej sytuacji. Biorąc pod uwagę dominującą pozycję Rosji w bloku gospodarczym, mało prawdopodobne, by orzekła przeciwko Kremlowi. Jednocześnie utrzymanie rosyjskiego zakazu grozi podważeniem legitymacji i spójności EAEU. Armenia nie jest jedynym państwem członkowskim EAEU, które ma skargi na politykę Rosji – Kirgistan i Kazachstan również mają zastrzeżenia. Pomimo wysiłków Paszyniana, by przesunąć Armenię na zachód, Rosja pozostaje obecnie najważniejszym partnerem handlowym Erywania. Rosyjscy urzędnicy twierdzą, że Paszynian wkrótce będzie musiał podjąć decyzję między kontynuowaniem członkostwa w EAU a starania się o przystąpienie do UE.