Kazachscy urzędnicy targują się z spółką zależną Rosatomu, twierdząc, że rosyjski podmiot nie wywiązał się z zobowiązań kontraktowych wynikających z umowy o wydobyciu uranu.
Przedsięwzięcie wydobywcze uranu uwikłane jest w spór finansowy.
Kazatomprom, kazachski podmiot energetyki jądrowej, złożył na początku 2026 roku skargę, twierdząc, że spółka powiązana z Rosatomem, znana jako Stepnogorsk Mining and Chemical Combines (SGCC), naruszyła umowę dotyczącą wspólnego przedsięwzięcia zajmującego się wydobyciem uranu w regionie Turkiestanu w Kazachstanie. SGCC została oskarżona o różne niedociągnięcia finansowe, w tym o brak wpłat do „funduszu likwidacyjnego” utworzonego w celu rekultywacji potencjalnych szkód środowiskowych spowodowanych działalnością górniczą. W skardze stwierdzono również, że SGCC nie spełniło swojego limitu wydobycia uranu w 2024 roku.
SGCC zakwestionowało kazachską skargę. „Sprawa jest rozpatrywana, ostateczna decyzja właściwego organu nie została podjęta” – stwierdza raport finansowy kazachskich mediów branżowych. Pomimo sporu, roczny raport wskazuje, że przedsiębiorstwo Budenovskoje jest rentowne i posiada zarządzalne zadłużenie, choć zobowiązania obecnie przewyższają aktywa o prawie 60 milionów tenge (około 127 000 dolarów). Kazatomprom posiada 51-procentowy udział w spółce.
„Firma spodziewa się pozytywnych przepływów z działalności operacyjnej w 2026 roku. Ponadto zarząd otrzymał odpowiednie zapewnienia od uczestników firmy, że w razie potrzeby udzielą wsparcia finansowego” – stwierdza raport. „W związku z tym zarząd grupy nie spodziewa się, że spółka będzie musiała ponieść ryzyko związane ze spłatą zobowiązań finansowych oraz realizacją planów inwestycyjnych spółki na rok 2026.”
Fundusz likwidacyjny na koniec 2025 roku wyniósł 1,4 miliarda kazachskich tenge (prawie 3 miliony dolarów), w porównaniu do 666 milionów tenge (około 1,4 miliona dolarów) w 2024 roku. Rosatom przez długi czas był finansowym źródłem bogactwa dla rosyjskiego rządu. Jednak zachodnie sankcje nałożone w związku z atakiem Kremla na Ukrainę w 2022 roku spowodowały osłabienie finansowej siły Rosatomu.
Kazachstan przyznał Rosatomowi kontrakt w 2025 roku na budowę pierwszej w kraju elektrowni jądrowej nad brzegiem jeziora Bałchasz, jednak problemy finansowe zaciemniły harmonogram budowy. W kwietniu kazachscy urzędnicy ogłosili, że rosyjski rząd zobowiązał się zapewnić 85 procent finansowania projektu, jednak umowa nie została jeszcze sfinalizowana. Całkowity koszt projektu jądrowego szacowany jest na 15 miliardów dolarów. Rosyjska gospodarka zaczyna wykazywać oznaki poważnego obciążenia z powodu wymagań fiskalnych związanych z wojną na Ukrainie.