Przez ostatnie ponad pięć lat byli znani jako „dwaj przyjaciele”, którzy rządzili Kirgistanem. 10 lutego br. przestali się przyjaźnić. Z skutecznością prezydent Kirgistanu Sadyr Żaparow odsunął swojego dawnego sojusznika, szefa komitetu bezpieczeństwa państwowego Kamczybeka Taszijewa, i przystąpił do czystki z aparatu bezpieczeństwa z wielu sojuszników Taszijewa.
Nadchodzące wybory prezydenckie są katalizatorem do gry o władzę.
Ruch przeciwko Taszijewowi miał miejsce, gdy przebywał poza krajem, lecząc nieokreśloną chorobę w Niemczech. Szybko wprowadzając własny porządek w służbie bezpieczeństwa, znanej pod skrótem GKNB, Żaparow wydaje się teraz mocno kontrolować politykę kirgiską.
Niespodziewany ruch prezydenta
Jednak biorąc pod uwagę historię politycznych zawirowań w Kirgistanie w XXI wieku, napędzaną częściowo głębokimi podziałami między północnymi a południowymi frakcjami, istnieje obawa, że zaburzenia polityki kirgiskiej wywołane przez obalenie Taszijewa przez Żaparowa mogą mieć nieoczekiwane skutki. Żaparow wywnioskował, że czystka była prewencyjnym ruchem, sugerując, że zwolennicy jego zastępcy mobilizują się przeciwko niemu.
„Przede wszystkim podjąłem tę decyzję w interesie naszego rządu i aby zapobiec podziałom w społeczeństwie” – powiedział Żaparov w krótkim oświadczeniu za pośrednictwem swojego rzecznika prasowego. Taszijew, 57-letni były bokser, ma opinię twardogłowego nacjonalisty, który stosuje bezkompromisowe podejście do polityki. Jego baza władzy znajduje się w południowym Kirgistanie. Od objęcia władzy u boku Żaparowa w 2020 roku, zgromadził ogromną władzę i pozycję ze swojego stanowiska na szczycie GKNB, jednocześnie znacząco przyczyniając się do wzmocnienia pozycji Żaparowa z północy, na stanowisku prezydenta.
Pytanie, jak długo ten tandem przetrwa, zawsze się utrzymywało. Podczas gdy Żaparow awansował jednego z zastępców Taszijewa na nowego szefa GKNB, zwolnił trzech innych ze stanowisk i oddzielił służbę celną oraz elitarną jednostkę ochrony osobistej od służby bezpieczeństwa. Zmiany nie ograniczyły się tylko do służb bezpieczeństwa. 12 lutego przewodniczący parlamentu Nurlanbek Turgunbek, południowy bliski sprzymierzeniec Taszijewa, również został odsunięty na bok, rezygnując z stanowiska. Deputowani szybko wybrali na jego miejsce Marlena Mamatalieva, północnego polityka wspierającego Żaparowa.
Teraz piłka wydaje się być po stronie Taszijewa. Dzień po niespodziewanym ogłoszeniu Żaparowa Taszijew i jego sojusznicy apelowali o spokój i wydawali się poddawać decyzji. „Bez względu na to, jak rozwinie się sytuacja, jesteśmy zobowiązani do realizacji decyzji prezydenta” – napisał były szef kirgiskich służb w liście opublikowanym online przez Otkirbeka Rakhmanowa, dyrektora generalnego kanału telewizyjnego regionu, bliskiego Taszijewowi. „Służyłem Kirgistanowi, ludziom i prezydentowi uczciwie i lojalnie – i jestem z tego dumny.”
Wczesnym rankiem 13 lutego Taszijew wrócił z Niemiec do Biszkeku i opuścił lotnisko własnym konwojem. Czynnikiem wpływającym na działania Żaparowa przeciwko Taszijewowi wydaje się być list otwarty podpisany przez 75 polityków, prawników i aktywistów, opublikowany 9 lutego, wzywający do wcześniejszych wyborów prezydenckich. List argumentował, że długość kadencji Żaparowa jest niejasna, ponieważ został wybrany na mocy poprzedniej konstytucji. Wybory są obecnie zaplanowane na styczeń przyszłego roku.
Starcie gigantów w 2027 roku?
Pomimo początkowego pojednawczego podejścia, obecnie uwaga publiczna skupia się na tym, jak Taszijew zareaguje, a konkretnie na to, czy zadeklaruje start w wyborach prezydenckich w 2027 roku. Wiadomość o odsunięciu Taszijewa wyraźnie budzi niepokój sąsiadów Kirgistanu o nową falę politycznego zamieszania, które mogą zakłócić główne wielostronne projekty infrastrukturalne, w tym kolej chińsko-kirgisko-uzbecką. W nocy 10 lutego, kilka godzin po odwołaniu Taszijewa, prezydent Uzbekistanu Szawkat Mirziojew zainicjował rozmowę z Żaparowem, podkreślając znaczenie zapobiegania zakłóceniom budowy kolei i projektu hydroenergetycznego Kambarata-1.
W grudniu 2024 roku Taszijew powiedział dziennikarzom, że „nie będzie jego nazwiska na karcie do głosowania w 2027 roku” i poprze Żaparowa, który „ma prawo kandydować co najmniej dwa razy.” „Wielu próbowało i nadal próbuje nas rozdzielić, by mogli osiągnąć swoje cele. Ale powiedziałbym, że to niemożliwe” – powiedział Taszijew w dokumencie o Żaparowie, który ukazał się w styczniu. „Tylko śmierć może nas rozdzielić.”
Teraz wielu zastanawia się, czy to, co wydawało się krwawą przysięgą lojalności, nie przerodzi się teraz w krwawą zemstę. Obaj politycy byli sojusznikami od ponad 15 lat. Obaj rozpoczęli karierę polityczną jako zwolennicy drugiego prezydenta kraju Kurmanbeka Bakijewa, a po 2010 roku stali się bliskimi współpracownikami jako nacjonaliści opozycyjni. Żaparow był posłem z partii Ata-Jurt Taszijewa. Obaj zostali wspólnie oskarżeni po wskoczeniu na ogrodzenie wokół parlamentu i wtargnięciu do budynku podczas wiecu w 2012 roku. Taszijew pozostaje na razie prezesem Związku Piłki Nożnej Kirgistanu.