Były piramidy z arbuzów, pawie i zwyczajowe hasła o „pogłębianiu strategicznego partnerstwa” na serii spotkań przywódców Azji Centralnej z Władimirem Putinem w Duszanbe. A poza tym niewiele więcej.
Putin stara się załagodzić represje wobec imigrantów tonując niezadowolenie chociażby Tadżyków.
Putin opuścił Tadżykistan po odnowieniu stosunków z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem. Jednak przywódcy Azji Centralnej w dużej mierze odeszli z pustymi rękami po wizycie państwowej Putina u prezydenta Tadżykistanu Emomali Rahmona, na szczycie Wspólnoty Niepodległych Państw i drugim szczycie Rosja-Azja Centralna, które odbyły się w dniach 8-10 października. W przeciwieństwie do kwietniowego szczytu UE-Azja Centralna i drugiego szczytu Chiny-Azja Centralna w czerwcu, Rosja nie otworzyła portfela ani nie ogłosiła żadnych dużych projektów, co odzwierciedlało jej zainteresowanie wojną na Ukrainie i napięciami finansowymi spowodowanymi zachodnimi sankcjami.
Putin powiedział, że rosyjskie firmy „są gotowe przyłączyć się do budowy nowych elektrowni wodnych”, ale nie przedstawił niczego konkretnego ani nie zaproponował żadnej nowej pomocy dla projektu tamy Rogun w Tadżykistanie. Wiele z najważniejszych osiągnięć państw WNP w ostatnim roku, takich jak porozumienie o granicy kirgisko-tadżyckiej czy porozumienie pokojowe między Armenią a Azerbejdżanem podpisane w Białym Domu, zostało zrealizowanych bez udziału Rosji.
Zamiast tego te kilka twardych obietnic Putina było małych i skupiało się na kraju gospodarzu. Na przykład Rosja zobowiązała się wysłać do Tadżykistanu 800 000 rosyjskojęzycznych podręczników, zainwestować w park przemysłowy w Duszanbe i umożliwić tadżyckim migrantom zarobkowym przejście badań w Tadżykistanie. Ponadto w Rosji zostaną utworzone biura tadżyckiego MSW, a w Tadżykistanie rosyjskie. „Władze Tadżykistanu zobaczą na własne oczy, co się dzieje” – powiedział Putin na konferencji prasowej po zakończeniu szczytów. „To zwiększa poziom zaufania po obu stronach”.
Napięcia związane z migracją zarobkową unosiły się w tle szczytów. Była to 13. wizyta prezydencka Putina w Tadżykistanie, sprawdzonym sojuszniku, ale pierwsza od czasu, gdy tadżyccy terroryści zabili 149 osób w ataku terrorystycznym na salę w Crocus w Moskwie w marcu 2024 roku. Od tego czasu przez Rosję przetoczyła się fala nastrojów antyimigranckich, gdzie około miliona Tadżyków, a także miliony ludzi z innych państw Azji Centralnej, pracują jako taksówkarze, robotnicy budowlani i na innych stanowiskach wymagających niższych i średnich kwalifikacji. Rosyjscy ustawodawcy podjęli prawne represje wobec migrantów, a jednocześnie byli oni narażeni na powtarzające się przypadki brutalnych nalotów policji i ataków ze strony rosyjskiej młodzieży.
To nadszarpnęło poglądy wielu przeciętnych mieszkańców Azji Centralnej na Rosję, a wizyta Putina wydawała się częściowo mająca na celu zmianę percepcji. „Wnoszą znaczący wkład we wzrost gospodarczy Rosji” – powiedział Putin o migrantach podczas wspólnego wystąpienia z prezydentem Tadżykistanu Emomali Rahmonem 8 października. „Dążymy do tego, aby zapewnić im godną ochronę pracy i socjalną”. Przywódca Kremla powrócił później do bardziej znanych tematów rozmów podczas konferencji prasowej z rosyjskimi dziennikarzami 10 października. „Oczywiście, Rosja jest zainteresowana siłą roboczą, ale jednocześnie chcielibyśmy, aby było zapotrzebowanie na tę siłę roboczą” – powiedział. „I chcemy, żeby przestrzegali naszych praw i zasad”.
Spotkanie Wspólnoty Niepodległych Państw przyniosło jeszcze mniej konkretnych propozycji, ale z inicjatywy prezydenta Kazachstanu Kasyma-Żomarta Tokajewa organizacja uruchomi format WNP+, którego celem jest przyciągnięcie innych państw do dołączenia do kurczącego się ugrupowania państw postsowieckich. Sekretarz generalny WNP Siergiej Lebiediew, zapytany przez dziennikarzy, które kraje mogą być zainteresowane podpisaniem umowy, nie wymienił żadnego.
Na przyszłorocznym spotkaniu organizacja zyska jednak jeszcze jednego nowego uczestnika. Przywódcy zgodzili się na dodanie w charakterze obserwatora Szanghajskiej Organizacji Współpracy, kierowanej przez Chiny organizacji politycznej i bezpieczeństwa. W Duszanbe wiele wspomniano o Szanghajskiej Organizacji Współpracy, a jej wrześniowy szczyt w Chinach przyciągnął znacznie więcej uwagi niż spotkania w Duszanbe.
Po tym, jak przywódcy opuścili Duszanbe, Lebiediew i kilku jego współpracowników wyruszyli z Pałacu Narodów i wskoczyli do wyprodukowanego w Chinach luksusowego sedana Hongqi. Kiedy pędzili ulicą Tehron w kierunku nowego parlamentu Tadżykistanu, zbudowanego przez Chińczyków, setki kierowców, wielu za kierownicą chińskich samochodów elektrycznych, czekało, aż policja w końcu otworzy ulice.