Premier Nikol Paszynian oskarża hierarchów kościelnych o szeroko zakrojony spisek mający na celu obalenie jego rządu, a następnie podjęcie agresywnych działań w celu stłumienia opozycji w Ormiańskim Kościele Apostolskim. Dwóch arcybiskupów zostało aresztowanych.
27 czerwca dziesiątki funkcjonariuszy organów ścigania, w tym kontyngent funkcjonariuszy Narodowych Służb Bezpieczeństwa, zjechało do centrum administracyjnego Kościoła, Stolicy Apostolskiej Świętego Eczmiadzynu, aby aresztować arcybiskupa Mikaela Adjapakhjana pod zarzutem publicznego nawoływania do obalenia rządu.
Duchowni i pobożni wierzący stawili zaciekły opór, zmuszając funkcjonariuszy organów ścigania do opuszczenia terenu Eczmiadzynu bez aresztowania hierarchy. Arcybiskup jednak ostatecznie zdecydował się poddać władzom. „Niczego się nie boję. Jestem prześladowany nielegalnie, wszystkie oskarżenia są zmyślone”. Sąd zarządził dwumiesięczny areszt tymczasowy dla Adjapakhjana.
Trzy dni wcześniej Komitet Śledczy Armenii nakazał aresztowanie co najmniej 14 osób za rzekomy spisek „w celu popełnienia terroryzmu i przejęcia władzy”. Domniemanym prowodyrem spisku jest arcybiskup Bagrat Galstanjan, który w zeszłym roku stanął na czele masowego protestu antyrządowego przeciwko umowie o transferze terytorialnym z Azerbejdżanem.
Aresztowania nastąpiły po opublikowaniu przez portal Civic.am artykułu, który podobno zawierał dowody na zamach stanu z udziałem duchowieństwa, członków opozycji i Rosji. Paszynian pochwalił służby bezpieczeństwa, mówiąc w nagraniu w mediach społecznościowych, że „funkcjonariusze organów ścigania zapobiegli wielkiemu i złowrogiemu planowi kryminalnego oligarchicznego duchowieństwa, mającego na celu destabilizację Republiki Armenii i przejęcie władzy”.
W samym środku impasu w Eczmiadzynie przywódcy kościelni nakazali bić w dzwony kościołów ormiańskich w całym kraju – bić na alarm najwyraźniej w nadziei na podsycenie powszechnego oburzenia przeciwko działaniom rządu. Akcja ta nie doprowadziła do spontanicznych wieców antyrządowych. Opozycyjni posłowie w parlamencie ogłosili poparcie dla wotum nieufności dla rządu Paszyniana, ale zabrakło im wystarczającego poparcia, aby zapewnić jego przyjęcie.
Rosja skarżyła się na wcześniejsze zatrzymanie armeńsko-rosyjskiego oligarchy Samwela Karapetjana, który według Paszyniana był powiązany ze spiskiem, ale rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił ostatnią rundę aresztowań jako wewnętrzną sprawę Armenii. Karapetjan został przeniesiony do aresztu śledczego o zaostrzonym rygorze, prowadzonego przez Narodową Służbę Bezpieczeństwa.
Kreml deklaruje gotowość do pozostania na uboczu w obliczu wewnętrznej walki politycznej w Armenii. Choć Paszynian nie cieszy się popularnością w Moskwie, wydaje się, że ma poparcie kluczowych europejskich przywódców. 29 czerwca wysoka przedstawiciel UE do spraw zagranicznych Kaja Kallas rozpoczęła dwudniową wizytę w Erywaniu, gdzie spotkała się z Paszynianem i innymi wysokimi urzędnikami. W milczącym geście poparcia, w oświadczeniu wydanym przez biuro Kallas nie poruszono publicznie tematu aresztowań przywódców kościelnych. Prezydent Francji Emmauel Macron wyraził wyraźniejsze poparcie dla kursu politycznego Paszyniana po rozmowie telefonicznej z premierem Armenii 29 czerwca.
„Wyraziłem solidarność Francji w odpowiedzi na próby destabilizacji demokracji w Armenii” – napisał Macron we wpisie w mediach społecznościowych. „Potwierdziłem również nasze poparcie dla jego odważnych wysiłków na rzecz ustanowienia pokoju z Azerbejdżanem i normalizacji stosunków z Turcją”.