Rząd premiera Nikola Paszyniana w Armenii uwikłany jest w coraz bardziej zaciekły konflikt z hierarchią Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego. Głównym źródłem urazy jest program Paszyniana Prawdziwa Armenia , który ma na celu gruntowną przebudowę społeczeństwa. Paszynian musi zmienić swoją strategię komunikacyjną, aby lepiej sprzedać swój program.

Koncepcja Real Armenia stanowi strategiczną zmianę w kierunku skupienia się na obecnym, uznanym na arenie międzynarodowej terytorium i realiach geopolitycznych, a nie na nostalgicznych wizjach historycznej Armenii.

Zainicjowana w odpowiedzi na intensywne wyzwania w zakresie bezpieczeństwa regionalnego i postrzeganą niepewność tradycyjnych sojuszników, wizja ta promuje współpracę z instytucjami zachodnimi, przede wszystkim Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi. 

Nowe otwarcie

Transformacja ma na celu pozycjonowanie Armenii jako samowystarczalnego, demokratycznie zorientowanego państwa zdolnego do zrównoważonego rozwoju gospodarczego i politycznego; jednakże napotyka ona na znaczną reakcję ze strony diaspory i obywateli w kraju, którzy postrzegają ją jako białą flagę uznającą trwałą utratę Górskiego Karabachu. Pogląd ten jest podsycany przez opozycję polityczną Paszyniana. 

Rząd Armenii spędził ostatnie 18 miesięcy na promowaniu strategii Real Armenia, argumentując, że kraj musi skupić się na rozwijaniu państwa, jakie istnieje obecnie, 29 800 kilometrów kwadratowych suwerennego terytorium, i porzucić romantyczne wizje „historycznej” Armenii. Ta zmiana przełożyła się na bezprecedensowe kroki: rząd rozpoczął starania o członkostwo w Unii Europejskiej i podpisał  umowę o strategicznym partnerstwie  ze Stanami Zjednoczonymi.

Ta reorientacja polityki zagranicznej jest spowodowana strategiczną koniecznością. Po tym, jak Rosja odmówiła interwencji, gdy Armenia została zaatakowana przez Azerbejdżan w końcowej fazie Drugiej Wojny Karabachskiej, Paszynian otwarcie zakwestionował wiarygodność rosyjskiego parasola bezpieczeństwa. Stąd założenie Prawdziwej Armenii do geopolitycznego zwrotu w stronę Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej — nawet kosztem bolesnych kompromisów.  Podkreślając swój konflikt z Kościołem, który przez wielu jest postrzegany jako bastion wsparcia dla historycznego punktu widzenia na Armenię, Paszynian podejmuje ryzykowną grę.

Wyrównanie gospodarcze

Ekonomiczny rachunek wspiera zachodnie nachylenie Paszyniana. Bliższe więzi z Europą obiecują długoterminowy rozwój poprzez reformy strukturalne i dostęp do większych rynków. Armenia już wdrażała Kompleksowe i Rozszerzone Porozumienie o Partnerstwie i teraz uważa, że ​​wniosek o przystąpienie do UE jest logicznym  kolejnym krokiem. Jednocześnie rząd nalega, że ​​nie zrywa więzi gospodarczych z zdominowaną przez Rosję Eurazjatycką Unią Gospodarczą (EAEU). Rosja jednak  wielokrotnie oświadczała, że ​​Armenia nie może być członkiem zarówno UE, jak i EAEU.

Teoretycznie Armenia ma nadzieję cieszyć się najlepszymi cechami obu światów. W praktyce członkostwo w UE prawdopodobnie wymagałoby wyjścia Armenii z EAEU, a ta perspektywa niesie ze sobą duże ryzyko, biorąc pod uwagę niezadowolenie Moskwy. W 2024 r. Rosja odpowiadała za 55 proc. importu Armenii i 24 proc. jej eksportu. Produkt krajowy brutto (PKB) Armenii  wzrósł o ponad 74 proc. między 2021 a 2023 r., głównie dzięki gwałtownemu wzrostowi reeksportu w obliczu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Niektórzy urzędnicy szacują, że opuszczenie EAEU może kosztować kraj do 40 proc. PKB,  co doprowadzi do spadku produkcji, utraty miejsc pracy i obniżenia poziomu życia. 

Armeńscy urzędnicy przyznają, że są to wyzwania i mówią o stopniowym podejściu. Ale czas może nie być po stronie Erywania. Jeśli Bruksela ostatecznie zażąda wyłącznego dostosowania się do polityki UE jako warunku akcesji, Armenia stanie przed fatalnym wyborem, który skonfrontuje długoterminowe aspiracje z natychmiastowym bólem gospodarczym.  Strategia „Real Armenia” staje teraz przed poważnym wyzwaniem: czy rząd zdoła przekonać zwykłych Ormian, by uwierzyli w obietnice programu? 

Jak dotąd istnieje zauważalna przepaść między ambicjami rządzącej elity a nastrojami na ulicy. Pomimo proeuropejskiej zmiany rządu, ostatnie sondaże wskazują, że większość Ormian nadal opowiada się za bliskimi związkami z Rosją, podkreślając trwałe publiczne przywiązanie do tradycyjnych  sojuszy. Innymi słowy, prawie cztery dekady po upadku Związku Radzieckiego wielu obywateli nadal postrzega Rosję jako źródło bezpieczeństwa ekonomicznego i strategicznego.

Nawet zwolennicy Paszyniana przyznają, że rząd potrzebuje lepszej strategii komunikacyjnej, aby zarządzać oczekiwaniami. Doktryna Real Armenia prosi ludzi, aby zaakceptowali krótkotrwały ból dla długoterminowego zysku. Ale cierpliwość już się kończy. Traumatyczne konsekwencje przegranej w drugiej wojnie karabaskiej z Azerbejdżanem wyczerpały Ormian. Wielu mówi, że chce żyć w pokoju, bez wrogów i kryzysów, ale nie są pewni, która ścieżka ich tam zaprowadzi. Czy to kurs Paszyniana pokoju za wszelką cenę, czy obietnica opozycji dotycząca bezpieczeństwa poprzez rosyjskie gwarancje? Opinia publiczna pozostaje rozdarta. 

Zasypanie tej luki zaufania jest obecnie jednym z głównych wyzwań Paszyniana. Jego waśń z Kościołem tylko pogłębia stopień trudności w osiągnięciu tego celu. Jego administracja rozpoczęła publiczną kampanię informacyjną, aby sprzedać zalety traktatu pokojowego z Azerbejdżanem i zwrot ku Europie. Premier obiecuje, że każda ostateczna decyzja w sprawie członkostwa w UE będzie przedmiotem referendum krajowego. Próbuje również pokazać namacalne, wczesne korzyści z zaangażowania Zachodu. Na przykład monitorowanie granicy przez UE zapewnia poczucie bezpieczeństwa, a nowe umowy gospodarcze z Francją, Niemcami i Stanami Zjednoczonymi obiecują przyciągnąć inwestycje i stworzyć miejsca pracy. Mimo to wyniki muszą się szybko zmaterializować, aby uspokoić sceptyczną ludność. 

Między aspiracjami a rzeczywistością

Obecny kurs Armenii to nic innego, jak próba redefinicji tożsamości kraju po dziesięcioleciach zależności postsowieckiej. Uosabia on kwintesencję dylematu porewolucyjnego: jak daleko naród może posunąć się w kierunku swoich aspiracji, nie tracąc przy tym oparcia w rzeczywistości? 

Z jednej strony dążenie Paszyniana do gospodarczego i politycznego dostosowania się do Zachodu ma swoje korzenie w trzeźwej ocenie: stary sposób polegania na Rosji pozostawił Armenię odizolowaną, niepewną i ekonomicznie stagnacyjną. Z drugiej strony ograniczenia Prawdziwej Armenii są realne; geografia, ekonomia i nastroje społeczne nakłaniają Erywań do ostrożności. Prozachodnie kierownictwo kraju mówi o przyszłości w UE. Jednak w rzeczywistości ormiański rolnik nadal polega na sprzedaży moreli do Rosji, a ormiański pracownik budowlany nadal polega na sezonowej pracy w Rosji. Te realia nie mogą zostać zmienione z dnia na dzień przez działania parlamentarne.

Ostatecznie sukces lub porażka Real Armenia zależą od czynników, których Paszynian nie jest w stanie w pełni kontrolować. Porozumienie pokojowe z Azerbejdżanem mogłoby usunąć jeden egzystencjalny problem i uwolnić Armenię, aby mogła skupić się na rozwoju wewnętrznym, ale Azerbejdżan pozostaje ostrożny w kwestii podpisania już sfinalizowanego tekstu traktatu. Ze swojej strony UE i Stany Zjednoczone mogą uznać, że pomoc Armenii w odniesieniu sukcesu może przynieść strategiczne dywidendy w regionie. Mogłoby to oznaczać bardziej solidną pomoc gospodarczą lub koordynację kwestii bezpieczeństwa.

Z drugiej strony, jakiekolwiek potknięcie – załamanie się procesu pokojowego, poważny wstrząs gospodarczy lub niestabilność wywołana przez siły zewnętrzne – może ponownie popchnąć Armenię w objęcia Rosji. Walka o kierunek Armenii to coś więcej niż orientacja geopolityczna; to kwestia zaufania publicznego. Czy rząd może przekonać obywateli, że pragmatyczna koncepcja Real Armenia nie jest tylko teorią?