Liczba tadżyckich migrantów zarobkowych wyjeżdżających za granicę spada, ale ilość pieniędzy, które wysyłają do domu, rośnie w zawrotnym tempie – wynika z danych opublikowanych przez Międzynarodową Organizację ds. Migracji (IOM). Przekazy pieniężne stanowią istotny element krajowego PKB.

Raport o sytuacji w Tadżykistanie obejmujący drugą połowę 2024 r. pokazuje, że do września ubiegłego roku 618 097 obywateli Tadżykistanu wyjechało za granicę w poszukiwaniu pracy, z czego około 98 procent skierowało się do Rosji. W tym samym okresie w 2023 r. liczba tadżyckich migrantów zarobkowych wyniosła 673 285.

Spadek o 8 procent jest zrozumiały, ale nie tak dotkliwy, jak można by się spodziewać, biorąc pod uwagę okoliczności. Migranci zarobkowi w Rosji doświadczyli gwałtownego wzrostu nękania i zaostrzenia przepisów dotyczących zatrudnienia w następstwie ataku terrorystycznego na centrum Crocus, w którym tadżyccy bojownicy zabili ponad 140 osób uczestniczących w koncercie w Moskwie w marcu ubiegłego roku. Sześć miesięcy później ambasada Tadżykistanu w Moskwie wydała zalecenie, w którym wezwała migrantów zarobkowych, aby nie podróżowali do Rosji, „chyba że jest to absolutnie konieczne”.

Z danych Banku Światowego wynika, że Tadżycy mieszkający i pracujący za granicą wygenerowali „znaczny wzrost napływu przekazów pieniężnych” dla krewnych i przyjaciół w Tadżykistanie. W 2024 r. migranci zarobkowi wysłali do domu 5,8 mld USD, co stanowi 27-procentowy wzrost w stosunku do 4,6 mld USD przekazów pieniężnych wygenerowanych w poprzednim roku. Z raportu IOM wynika, że łączna wartość przekazów pieniężnych w 2024 r. stanowiła aż 45 procent rocznego PKB Tadżykistanu.

Tymczasem migracja zarobkowa do Tadżykistanu odnotowała wzrost w 2024 r., chociaż liczby te są znikome w porównaniu z gastarbeiterami. Według stanu na grudzień 2024 r. rząd wydał 6 500 pozwoleń na pracę dla obcokrajowców, z których ponad dwie trzecie stanowili obywatele Chin. Kolejne prawie 1000 gastarbeiterów pochodziło z Afganistanu, Iranu i Indii.