Nieco tajemniczy wpis w mediach społecznościowych ambasady USA w Armenii wskazuje, że Stany Zjednoczone manewrują w celu budowy kolejnego reaktora jądrowego w tym kaukaskim państwie. Wygląda na to, że trwa wyścig o budowę kolejnej elektrowni jądrowej w Armenii.
Niezręcznie sformułowany fragment informacji, który pojawił się na oficjalnych stronach ambasady na Facebooku i Twitterze (X) 22 kwietnia, stwierdza, że ambasador Kristina Kvien „spotkała się z Westinghouse’em, aby omówić sektor energii jądrowej Armenii”, dodając tylko, że „amerykańskie firmy mają głęboką wiedzę specjalistyczną i innowacyjną technologię, która przyniesie korzyści zarówno Armenii, jak i Stanom Zjednoczonym”.
Do krótkiego tekstu dołączone jest zdjęcie uśmiechniętego ambasadora pozującego z czterema niezidentyfikowanymi, ubranymi w garnitury osobami, najwyraźniej dyrektorami Westinghouse. Nie ujawniono żadnych innych informacji na temat wizyty delegacji Westinghouse, w tym czasu przebywania kierownictwa firmy w Armenii, z kim spotkali się oprócz ambasadora oraz wyników rozmów z armeńskimi liderami politycznymi i biznesowymi.
Wiadomo natomiast, że Armenia jest zainteresowana wymianą starzejącego się obiektu jądrowego Metsamor, który niedawno przeszedł remont w celu przedłużenia jego cyklu życia do 2036 roku. Wiadomo również, że Westinghouse Nuclear opracował reaktor „Gen III+ AP1000”, charakteryzujący się „kompaktową powierzchnią” i modułową konstrukcją, która, według słów firmy, „ustanowiła nowy standard branżowy dla reaktorów wodnych ciśnieniowych PWR dzięki naszemu uproszczonemu, innowacyjnemu i skutecznemu podejściu do bezpieczeństwa”.
Armenia i Stany Zjednoczone od połowy 2024 r. badają sposoby rozszerzenia współpracy w zakresie cywilnej energii jądrowej. W ramach umowy o partnerstwie strategicznym podpisanej w styczniu w ostatnich dniach administracji Bidena oba kraje zgodziły się negocjować umowę, która pozwoliłaby na transfer technologii jądrowych ze Stanów Zjednoczonych do Armenii. To, czy Westinghouse Nuclear ostatecznie otrzyma kontrakt na budowę elektrowni jądrowej w Armenii, pozostaje niewiadomą. Rosatom, rosyjska agencja jądrowa, zarządza zakładem Metsamor i jest mało prawdopodobne, aby Kreml zrezygnował z lukratywnej okazji biznesowej do budowy następcy Metsamora bez walki.
Armenia zdezawuowała historycznie silne relacje tego kraju z Rosją i od czasu porażki Erywania w drugiej wojnie karabaskiej w 2023 r. kultywuje bliższe więzi gospodarcze i polityczne z USA i Unią Europejską. Armeńscy urzędnicy obwiniają Kreml za przegraną w Karabachu, twierdząc, że Moskwa nie wywiązała się ze zobowiązań w zakresie bezpieczeństwa i utrzymania suwerenności Armenii. W ostatnich tygodniach rząd premiera Nikola Paszyniana złagodził jednak stanowisko wobec Rosji, najwyraźniej licząc na to, że wpływy Moskwy mogą okazać się przydatne w skłonieniu Azerbejdżanu do podpisania traktatu pokojowego z Armenią.