Turecki wysłannik zdradza rychłą umowę o granicy kirgisko-tadżyckiej?

Minister spraw zagranicznych Hakan Fidan powiedział w wystąpieniu transmitowanym przez tadżycką telewizję, że umowa o demarkacji granic zostanie podpisana w marcu.

Wieści o możliwym rychłym porozumieniu granicznym między Kirgistanem a Tadżykistanem nadeszły z nieoczekiwanej strony. Przemawiając podczas wizyty w Tadżykistanie 10 stycznia, turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan powiedział w wystąpieniu transmitowanym przez tadżycką telewizję państwową, że umowa o demarkacji granicy zostanie podpisana w marcu. Nie podał żadnych konkretów.

Przez ostatnie pół roku trwały intensywne dyskusje na ten temat między delegacjami tadżycką i kirgiską. Fidan przebywał w Tadżykistanie na spotkaniu roboczym, podczas którego spotkał się z wieloma wysokimi rangą przedstawicielami rządu, w tym z prezydentem Emomali Rahmonem. Minister powiedział, że otrzymał potwierdzenie zawarcia umowy od tadżyckiego urzędnika.

Uznał to za „ważny krok w kierunku bezpieczeństwa i stabilności w regionie”. Ankara nie odgrywała żadnej roli w mediacjach między Kirgistanem a Tadżykistanem. Coraz bardziej stara się jednak pozycjonować jako realny partner w dziedzinie bezpieczeństwa dla obu krajów. W lipcu 2023 r. ministrowie obrony Tadżykistanu i Turcji podpisali porozumienie o współpracy obronnej na marginesie targów wojskowych w Stambule.

Więzi wojskowe między Kirgistanem a Turcją, członkami zdominowanej przez Ankarę Organizacji Państw Tureckich, sięgają znacznie głębiej. W styczniu ubiegłego roku ambasador Turcji w Biszkeku powiedział dziennikarzom, że do tej pory ponad 1600 obywateli Kirgistanu ukończyło studia w tureckich akademiach wojskowych. Inną konkretną ilustracją tych relacji jest to, że Kirgistan nabył nieokreśloną liczbę uzbrojonych dronów Bayraktar TB2 produkcji tureckiej – z których jeden prawdopodobnie został rozmieszczony ze skutkiem śmiertelnym podczas potyczki granicznej z Tadżykistanem we wrześniu 2022 r.

Władze Kirgistanu i Tadżykistanu w ostatnim czasie rzucają coraz bardziej optymistyczne opinie na temat wzajemnych stosunków. Na początku zeszłego miesiąca Kamczybek Taszyjew, szef kirgiskiego Państwowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego (GKNB), i jego tadżycki odpowiednik, Saimumin Yatimov, spotkali się w tadżyckim mieście Buston na rozmowy, które podobno przyniosły „kluczowe decyzje” dotyczące sposobu rozwiązania różnic w sprawie granicy.

W wypowiedzi dla dziennikarzy po tej wymianie zdań Taszyjew powiedział, że strony są „bardzo bliskie uregulowania wszystkich spraw”. Yatimow podał bardziej szczegółowe informacje, mówiąc, że uzgodniono przełomowe rozwiązanie w sprawie zarządzania wykorzystaniem drogi Woruch-Chodżaj, która przecina terytorium Kirgistanu i łączy kontynentalną część Tadżykistanu z gęsto zaludnioną tadżycką enklawą Woruch. Punkt w którym krzyżują się drogi kirgiska i tadżycka, od dawna służy jako punkt zapalny konfrontacji między lokalnymi mieszkańcami.

Granica kirgisko-tadżycka rozciąga się na około 980 kilometrów. Od grudnia 2002 r. toczą się burzliwe negocjacje w sprawie ustalenia dokładnych konturów tej linii. Jednak wybuch konstruktywnego dialogu w 2023 r. nastąpił nieco pod prąd ostatnich wydarzeń. Zarówno w 2021, jak i 2022 r. incydenty, które rozpoczęły się jako lokalne potyczki, przerodziły się w otwarte konflikty zbrojne. We wrześniu 2022 r. w ciągu czterech dni walk zginęło kilkadziesiąt osób.

W następstwie tego ostatniego wybuchu niepokojów siły zbrojne obu krajów z wyraźną demonstracją pracowały nad zwiększeniem swoich zdolności wojskowych, co wzbudziło obawy, że przyszłe walki mogą okazać się jeszcze bardziej śmiercionośne.