Były premier Gruzji coraz większym wyzwaniem dla partii rządzącej?

Niegdyś gwiazda Gruzińskiego Marzenia, partii która rządzi krajem od dekady, Giorgi Gakharia teraz mierzy się ze swoimi byłymi sojusznikami przyjmując kolejne ciosy.

Kandydat w wyścigu na burmistrza Tbilisi poleciał do nieujawnionego miejsca w Europie, aby poddać się testowi narkotykowemu, ponieważ partia rządząca w Gruzji wydaje się uciekać do coraz bardziej wymyślnych metod, aby udaremnić rosnące niezadowolenie z jej rządów.

Surrealistyczny zwrot do wyścigu rozpoczął się, gdy urzędujący burmistrz Kakha Kaladze z rządzącej partii wyzwał na próbę swojego głównego rywala, byłego premiera Giorgiego Gakharię.

Testy narkotykowe ogniwem kampanii wyborczej

„Kandydaci do miejsc w parlamencie są prawnie zobowiązani do przedstawienia zaświadczeń o testach narkotykowych, więc nie wiem, dlaczego kandydaci na burmistrza mają nie być.” – powiedział Kaladze dziennikarzom 4 września. „Więc będę pierwszy, który to zrobi i rzuci wyzwanie wszystkim kandydatom do wykonania testu narkotykowego i pokazania opinii publicznej, jak czyści jesteśmy.”   

Burmistrz przeszedł swój pionierski test dwa dni później, ale niewielu z jego rywali chciało pójść w jego ślady. „Niestety, zamiast zasiąść do debaty, niektórzy z nas biegali z kubkami [moczu].” – odpowiedział lekceważąco Gakharia .

Kaladze i inni przywódcy Gruzińskiego Marzenia (GD) zaczęli wówczas insynuować, że Gakharia ma powody, by odrzucić test. „Zdrową pozycją dla Gakharii byłoby zdanie testu dzisiaj, jutro lub pojutrze i położenie kresu wszystkim pytaniom.” – powiedział przewodniczący Gruzińskiego Marzenia Irakli Kobakhidze.  Brudna kampania pojawia się, gdy Gakharia – który do lutego był liderem Gruzińskiego Marzenia – rzucił niespodziewanie trudne wyzwanie swoim byłym towarzyszom. 

W sondażu jest najpopularniejszym politykiem w kraju – remisującym z Kaladze – i może zmierzać do drugiej tury wyścigu w Tbilisi. Trzecim głównym kandydatem jest Nika Melia z największej partii opozycyjnej, Zjednoczonego Ruchu Narodowego (UNM), a losy trzech polityków są ściśle powiązane. Jako premier i lider Gruzińskiego Marzenia, Gakharia był szefem Kaladze. Gakharia ustąpił ze stanowiska premiera w lutym w proteście przeciwko aresztowaniu przez rząd Melii, którego Gruzińskie Marzenie oskarżyło o próbę nakłonienia tłumu do szturmu na budynek parlamentu podczas antyrządowych protestów latem 2019 roku.

Własna droga

Gakharia założył własną partię polityczną Dla Gruzji i niemal natychmiast stał się celem zaciekłych ataków członków Gruzińskiego Marzenia, tych samych ludzi, którzy wychwalali go podczas jego dwóch lat pełnienia funkcji premiera. Bidzina Iwaniszwili założyciel partii i wciąż jej zakulisowy szef, nazwał Gacharię „zdrajcą”. 

Gruzińskie Marzenie twierdzi nawet, że Gakharia był potajemnie w zmowie z byłym prezydentem Micheilem Saakaszwilim, który nadal jest publiczną twarzą UNM. Z kolei UNM początkowo twierdziło, że Gakharia i jego partia byli marionetkami Iwaniszwilego, fałszywą opozycją stworzoną w celu wyparcia prawdziwych partii opozycyjnych. Pomijając teorie spiskowe, zarówno GD jak i UNM mają powody do obaw o Gakharię. Jest dziką kartą w wyborach samorządowych 2 października, które w przeciwnym razie zamieniły się w rywalizację między partią rządzącą a UNM, tak jak w przypadku wszystkich innych wyborów w Gruzji w ciągu ostatnich 10 lat.

W zeszłym roku, gdy Gruzja z powodzeniem walczyła z pandemią COVID, Gakharia zebrał reputację sprawnego premiera i stał się najpopularniejszym przywódcą, jakiego ugrupowanie miało od lat. Latem 2020 roku cieszył się 65-procentowym poparciem społecznym. Kiedy porzucił GD i założył własny ruch, zabrał ze sobą wielu rozczarowanych zwolenników partii rządzącej, jak pokazują sondaże.

Według sondażu przeprowadzonego przez Międzynarodowy Instytut Republikański w czerwcu Gakharia zrównał się z Kaladze jako najpopularniejszy polityk w kraju. Sondaże innych organizacji sugerują, że obecnie zajmuje on drugie lub trzecie miejsce w wyścigu fotel burmistrza Tbilisi rywalizując o to stanowisko z Niką Melią.

W związku z tym Gakharia stwierdził, że wyzwanie narkotykowe Kaladze było pułapką, którą zastawił na niego osobiście. Twierdził, że plan GD polegał na zmuszenie głównego laboratorium kryminalistycznego w kraju do zmiany wyników jego testów, aby go zdyskredytować. Kaladze zaprzeczył tym oskarżeniom, twierdząc, że po prostu starał się promować zdrowy styl życia.

Ale Gakharia tego nie kupił. „Bardzo łatwo jest puścić plotkę, a następnie pozwolić stacjom telewizyjnym, których jesteś właścicielem, rozwiać je.” – powiedział były premier 13 września. Aby położyć kres spekulacjom, poleciał następnego dnia do Europy, aby zrobić test narkotykowy na włosy w międzynarodowym laboratorium, którego nazwy nie podał. Twierdził, że test włosów jest o wiele bardziej wiarygodny niż test moczu, ponieważ włosy dłużej przechowują informacje o używaniu narkotyków.

Melia ze swojej strony powiedział, że ​​Kaladze powinien zdać test z demokracji w dniu wyborów, zanim zacznie się martwić o inne rodzaje testów. „Powinniśmy pozwolić panu Kaladze i panu Gakharii rozstrzygnąć między sobą sprawy narkotykowe.” – powiedział Melia 13 września.