W Armenii krążą doniesienia, że delegacja USA wkrótce uda się do Erywania w celu wypracowania szczegółów korytarza tranzytowego, który jest kluczowym elementem tymczasowego ormiańsko-azerbejdżańskiego porozumienia pokojowego, w którym pośredniczył prezydent USA Donald Trump.
Amerykańska delegacja odwiedzi Erywań, aby omówić szczegóły – podają armeńskie media.
„Amerykańscy goście będą dyskutować nie tylko o technicznych i politycznych szczegółach korytarza [nazwanego Szlakiem Trumpa dla Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu (TRIPP), ale także o wielkości inwestycji, priorytetach, a także o datach rozpoczęcia prac budowlanych” – czytamy w raporcie opublikowanym przez portal Armlur.am.
Przedstawiciele armeńskiego rządu nie potwierdzili od razu ani nie zaprzeczyli tym doniesieniom. Oficjalne konta w mediach społecznościowych ambasady USA w Armenii również milczą na ten temat. 4 września rząd Armenii poinformował, że wicepremier Mher Grigorjan spotkał się w Białym Domu z ambasador USA Kristiną Kvien, a dyskusja dotyczyła działań następczych w związku z planem pokojowym podpisanym 8 sierpnia przez premiera Armenii Nikola Paszyniana i przywódcę Azerbejdżanu Ilhama Alijewa. W oświadczeniu rządu nie odniesiono się konkretnie do TRIPP, ale wspomniano, że rozmowy dotyczyły „perspektyw odblokowania komunikacji w regionie”.
TRIPP ma być 42-kilometrowym korytarzem przecinającym terytorium Armenii i łączącym Azerbejdżan z jego eksklawą nachiczewańską. Zgodnie z porozumieniami z 8 sierpnia amerykański podmiot ma nadzorować zarządzanie operacjami korytarza. Budowa TRIPP jest powszechnie postrzegana jako potencjalne dobrodziejstwo dla Korytarza Środkowego, powstającej sieci handlowej łączącej Azję Centralną z Europą, która omija Rosję.