Przywódca Azerbejdżanu Ilham Alijew chce, aby Unia Europejska złagodziła przeszkody regulacyjne i poprawiła warunki finansowania, aby umożliwić ekspansję eksportu gazu ziemnego. Opublikowane ostatnio dane budzą jednak wątpliwości, czy Azerbejdżan jest w stanie wywiązać się ze zobowiązania do eksportu do UE do 2027 r. 20 mld metrów sześciennych gazu rocznie.
Z danych wynika, że wielkość eksportu od trzech lat utrzymuje się na stałym poziomie. Całkowity wolumen z Azerbejdżanu do UE w 2024 r. wyniósł 12,66 mld m3 i był nieznacznie wyższy niż w 2023 r. (12,39 mld m3) i 12,26 mld m3 w 2022 r.
Azerbejdżan twierdzi, że UE musi ułatwić inwestycje, aby zwiększyć przepustowość rurociągów, aby osiągnąć cel 20 mld m3 do 2027 roku. Jednocześnie sceptycyzm UE co do tego, czy Azerbejdżan jest w stanie napełnić gazem jakiekolwiek nowe gazociągi, sprawia, że decydenci w Brukseli nieufnie podchodzą do zatwierdzania dużych nakładów na rozbudowę infrastruktury.
9 kwietnia Alijew próbował podgrzać atmosferę w Brukseli, informując, że jeśli UE nie zorganizuje rozbudowy Południowego Korytarza Gazowego, trasy tranzytowej, która obecnie jest na granicy przepustowości, Azerbejdżan zacznie szukać eksportu gazu gdzie indziej, „na wschodzie, na południu”. Dodał, że nowe odkrycia i krajowy program energii odnawialnej uwolnią dodatkowe ilości gazu na eksport. Przemawiając na forum akademickim w Baku, Alijew podkreślił dychotomię polegającą na tym, że Bruksela pilnie potrzebuje nowych dostawców paliw kopalnych, aby zmniejszyć zależność UE od rosyjskiego gazu, z długoterminowymi ambicjami osiągnięcia zerowej emisji gazów cieplarnianych netto do 2050 r. poprzez przejście na odnawialne źródła energii.