Rosja krytykuje francuską sprzedaż broni do Armenii

Moskwa krytykuje Paryż za sprzedaż broni swojemu sojusznikowi wojskowemu mimo, że sama zalega z dostawami broni do Armenii.

Podczas briefingu prasowego rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa skrytykowała porozumienie nazywając je „kolejnym krokiem” podejmowanym przez Paryż w celu sprowokowania „kolejnej rundy konfrontacji zbrojnej na Kaukazie Południowym”.

Zacharowa oskarżyła Paryż o to, że nie działa w interesie Armenii i jej narodu oraz stara się wykorzystać „istniejące nieporozumienia i sprzeczności wewnątrz państw lub między krajami jako narzędzie do osiągnięcia własnych oportunistycznych celów”. „Mam na myśli nie tylko osobisty interes Pałacu Elizejskiego, ale także Francji jako całości jako dyrygenta ideologii NATO”.

Na początku tego tygodnia Armenia osiągnęła porozumienie w sprawie zakupu 36 systemów artyleryjskich CAESAR od Francji. Minister sił zbrojnych Francji Sébastien Lecornu nazwał we wtorek porozumienie „nowym ważnym kamieniem milowym”. Francja ma dostarczyć broń Armenii w ciągu najbliższych 15 miesięcy.

CAESAR to nowoczesna haubica samobieżna dalekiego zasięgu, która została doceniona za skuteczność w walce z siłami rosyjskimi na Ukrainie. Przed drugą wojną o Górski Karabach w 2020 r. Armenia w dużym stopniu polegała na swoim tradycyjnym sojuszniku, Rosji, jeśli chodzi o broń i sprzęt wojskowy. Od tego czasu dystansuje się od Rosji i jej Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym i dywersyfikuje swoje stosunki wojskowe i dyplomatyczne.

Erywań krytycznie odnosi się do braku zaangażowania Moskwy w umowy zbrojeniowe, ponieważ w 2021 r. zakupiła od Rosji dostawy wojskowe, ale pierwszą partię uzgodnionych dostaw otrzymała dopiero w styczniu 2024 r. Po otrzymaniu pierwszej partii w styczniu, Ministerstwo Obrony Armenii, poinformowało, że kwestie związane z importem broni z Rosji zostały w większości rozwiązane, a kilka innych problemów pozostało.

Podczas briefingu prasowego Zacharowa odniosła się do niedostarczenia przez jej kraj broni i sprzętu wojskowego Armenii na czas, stwierdzając, że eksport broni jest uwarunkowany potrzebami Rosji w trwającej inwazji na Ukrainę, sugerując, że opóźnienia nie mają nic wspólnego z pogorszeniem stosunków rosyjsko-armeńskich.

„Jeśli chodzi o kontakty z Armenią w sferze wojskowo-technicznej, to ich nie odmawiamy; Są one prowadzone na bieżąco. Nie widzieliśmy żadnych skarg z tamtej strony” – powiedziała.