W Armenii opada powyborczy kurz – pytanie na jak długo?

Jeśli ktokolwiek spodziewał się, że premier Armenii Nikol Paszynian spróbuje niwelować głęboką polaryzację polityczną kraju po decydującym zwycięstwie w wyborach, to jego powyborczy wiec zwycięstwa nie pozostawił komukolwiek takich złudzeń.

Paszynian zwołał wiec 21 czerwca na centralnym Placu Republiki w Erywaniu, miejscu demonstracji, które po raz pierwszy wyniosły go do władzy w „Aksamitnej Rewolucji” w 2018 roku, aby uczcić zwycięstwo w niedzielnych wyborach parlamentarnych.

Czytaj dalej „W Armenii opada powyborczy kurz – pytanie na jak długo?”

Macron i Paszynian rozmawiają o współpracy gospodarczej i bezpieczeństwa w Paryżu

Pełniący obowiązki premiera Armenii Nikol Paszynian spotkał się we wtorek po południu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem w ramach rozpoczętej wczoraj wieczorem wizyty we Francji na zaproszenie francuskiego przywódcy.

Na początku spotkania przed Pałacem Elizejskim obaj przywódcy złożyli oświadczenia prasowe. W swoim wystąpieniu w szczególności Paszynian powiedział, że na nadchodzącym spotkaniu zostanie omówiony obszerny program. Podkreślił, że prezydent Francji od dawna planował wizytę w Armenii, ale taka wizyta nie odbyła się w zeszłym roku ze względu na pandemię Covid-19.

Czytaj dalej „Macron i Paszynian rozmawiają o współpracy gospodarczej i bezpieczeństwa w Paryżu”

Armenia i Azerbejdżan ponownie na kursie kolizyjnym?

Siły azerbejdżańskie w znacznym stopniu wkroczyły w tym tygodniu na terytorium wzdłuż granicy z Armenią, wywołując kryzys bezpieczeństwa, w którym Rosja – sojusznik Armenii i pośrednik w zawarciu porozumienia o zawieszeniu broni – przyjęła wyraźnie bierną rolę.

Szczegóły tego, co się dokładnie wydarzyło, pozostają niejasne, ale Armenia twierdzi, że 12 maja siły azerbejdżańskie posunęły się 3,5 kilometra w kierunku Armenii ze swoich poprzednich pozycji i przekroczyły granicę Armenii. Azerbejdżan odpowiedział oświadczeniem, które było delikatne w swej niejasności, uznając postęp, ale unikając pytania, czy jego siły przekroczyły granicę.

Czytaj dalej „Armenia i Azerbejdżan ponownie na kursie kolizyjnym?”

Górski Karabach: Armenia i Azerbejdżan podbijają stawkę

W Górskim Karabachu trwają zacięte walki z użyciem czołgów, broni lotniczej i artyleryjskiej. Jedenasty dzień walk pokazał, że siły Azerbejdżanu nie zamierzają przerywać kontrofensywy, dopóki nie odniosą decydującego triumfu. Prezydent Azerbejdżanu Ilham Aliyev obiecał, że wojna zakończy się dopiero po przywróceniu integralności terytorialnej kraju. Tymczasem Armenia wyzywająco się sprzeciwia i nie wyklucza tak istotnego kroku, jak oficjalne uznanie Republiki Górskiego Karabachu.

Baku ustami swoich dyplomatów mówi otwarcie, że Azerbejdżan nie zamierza zaprzestać działań bojowych bez dodatkowych warunków. „Jeśli przywódcy polityczni Armenii zadeklarują gotowość wycofania swoich sił, będzie to oznaczało ustanowienie trwałego pokoju” – powiedział przedstawiciel parlamentu Azerbejdżanu Rasim Musabekov, podkreślając, że Baku ma wystarczające zasoby finansowe i wojskowe, aby kontynuować wojnę znacznie dłużej niż Armenia.

Nieoficjalnie część polityków w Baku sugeruje, że strony mogłyby podpisać nowe porozumienie o zawieszeniu broni, unieważniając tym samym porozumienie z 1994 roku. Jednak nowe porozumienie o zawieszeniu broni powinno zawierać nowe warunki i niezwykle istotne jest uzgodnienie w odpowiednim czasie dokładnego harmonogramu wycofywania wojsk Armenii z terytoriów okupowanych.

Czytaj dalej „Górski Karabach: Armenia i Azerbejdżan podbijają stawkę”